W akcję w regionie włączyli się ludzie w bardzo różnym wieku i różnych profesji - od radnych miejskich, nauczycieli akademickich po młodzież m.in. z Ochotniczych Hufców Pracy i liceów.

"Środowiska są przeróżne. Najogólniej mówiąc, wszystkim przyświeca patriotyzm. Niektóre osoby będą kwestowały także w najbliższy weekend - w sobotę i niedzielę, także dzięki uprzejmości księży. Pieniądze do puszek, które przeznaczane są na ekshumacje i identyfikację żołnierzy wyklętych, zbierane będą również 11 listopada" - powiedziała PAP Jolanta Mizerska z Fundacji Niezłomni im. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki".

Jednym ze zbierających pieniądze w Toruniu był radny miejski Prawa i Sprawiedliwości Karol Wojtasik.

Reklama

"Jeszcze nie podliczyliśmy efektów zbiórki. Kwestowałem razem z doktorantką z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika Alicją Bartnicką. Gdy tylko wspominałem, na co jest zbiórka, mówiłem o żołnierzach wyklętych, to ludzie dzielili się często wszystkimi pieniędzmi, które mieli" - podkreślił w rozmowie z PAP Wojtasik.

Kwesta na ten cel pod egidą Fundacji Niezłomni prowadzona była także w innych województwach w Polsce. Organizatorzy nie podliczyli jeszcze środków, które udało się zebrać do puszek. Wskazują jednak, że zebrane fundusze są zawsze kroplą w morzu potrzeb, bo prace związane z ekshumacją oraz identyfikacją żołnierzy wyklętych są niezwykle kosztowne.

"W tym roku wydaliśmy ok. 1100 nowych identyfikatorów na terenie całego kraju, ale niektóre osoby mają je jeszcze z poprzedniego roku, więc w kweście mogło uczestniczyć w Polsce 1500 osób. W ubiegłym roku udało się uzbierać kwotę ok. 150 tys. złotych. Podsumowania tegorocznej kwesty będzie można dokonać za ok. 2 tygodnie. Cieszę się, że w woj. kujawsko-pomorskim zbiórka prowadzona była w wielu miejscowościach, często bardzo małych, dlatego wymienienie wszystkich jest trudne" - dodała Mizerska.

Urząd Miasta Torunia podał, że w "miejskiej" zbiórce na cmentarzu św. Jerzego, która po raz piętnasty zorganizowana została 1 listopada, uzbierano ponad 18 tys. złotych. Środki przeznaczone zostaną na renowację zabytkowego metalowego krzyża upamiętniającego kpt. Antoniego Ignacego Żernickiego z 1854 roku. Antoni Ignacy Żernicki herbu Szeliga (1783-1836) był kapitanem wojska pruskiego, poborcą podatkowym i dyrektorem urzędu celnego w Sicienku. Jego żoną była Emilia von Kolbe. Ich syn Emilian był znanym heraldykiem i genealogiem. Wśród napisanych przez niego dzieł była m.in. monografia z 1904 r. "Polskie herby rodowe, ich historia i legendy".

Z puszkami na cmentarzu pojawili się m.in. prezydent miasta Michał Zaleski, radni, a także przedstawiciele świata kultury, nauki i sportu. W zbiórkę włączyli się również pracownicy służb mundurowych oraz marynarze ORP Toruń. (PAP)

autor: Tomasz Więcławski