Miłość po francusku” to wariacja na temat produkcji spod znaku „Diabeł ubiera się u Prady” ze światem wielkiej mody w tle.
Niektórzy twierdzą, że złote czasy francuskiej komedii odeszły w przeszłość. To nie do końca prawda. Francuzi, nawet jeśli tworzą proste przeróbki amerykańskich komedyjek, potrafią do nich dodać pazur i odrobinę własnej przekory. „Miłość po francusku” to wariacja na temat produkcji spod znaku „Diabeł ubiera się u Prady” ze światem wielkiej mody w tle. I choć to rzecz mniej udana, ma sporo uroku i zgrabnie przełamuje stereotypy. David Moreau, który dotąd specjalizował się w horrorach, tym razem postawił na kino lekkie i niezobowiązujące.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.