Autopromocja

"…i kamieni kupa", czyli dlaczego unikać książek pisanych przez polityków

Rafał Woś
Rafał WośDGP / Wojtek Gorski
14 grudnia 2018

Od książek pisanych przez byłych polityków warto stronić. Przede wszystkim dlatego, że zazwyczaj rozczarowują. Dopóki autorzy są u władzy, otacza ich specyficzna aura. Dzięki niej tworzy się wrażenie, że mamy do czynienia z nadludźmi, którzy myślą oryginalniej i ciekawiej niż reszta śmiertelników. Osobiste spotkania z politykami często tę aurę niwelują. Podobnie książki. Czytamy, czytamy i nagle się orientujemy, że ci półbogowie wielu rzeczy nie znają, wielu nie rozumieją, a często nawet nie chcą zrozumieć. Że powtarzają zasłyszane banały, nierzadko wyczytane w tych samych gazetach, które latami próbowały zgłębić, co też siedzi w głowach takich polityków.

3977471-bartlomiej-sienkiewicz-panstwo.jpg
Bartłomiej Sienkiewicz, „Państwo teoretyczne”, Wydawnictwo Arbitror, Warszawa 2018

Oczywiście są wyjątki. Wśród ludzi władzy zdarzają się postaci myślące nietuzinkowo albo mające umiejętność chwytania w lot skomplikowanych zjawisk. Po liberalnej stronie polskiej polityki przez lata taką postacią był Bartłomiej Sienkiewicz. Emanujący spokojem i zawsze nienagannie ubrany krakowski intelektualista, który w 2013 r. wszedł do rządu Donalda Tuska, obejmując tekę ministra spraw wewnętrznych. Sienkiewicz w rządzie długo nie zabawił. W pamięci opinii publicznej zapisał się jednak dość dobrze – a to dzięki swojej rozmowie z ówczesnym szefem NBP Markiem Belką, nagranej w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Tej rozmowy, w której padają słynne słowa, że „państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”, a sztandarowy program inwestycji publicznych rządu PO-PSL to „ch.. d… i kamieni kupa”.

W tym sensie książka „Państwo teoretyczne” zapowiadała się ciekawie. Raz, że autor niebanalny (choć były polityk), a dwa – dobrze się dowiedzieć, jak patrzy na tamte wydarzenia po czterech latach. To będzie najtrudniejsze, ale muszę to powiedzieć: Sienkiewicz nie doskoczył nawet do poprzeczki. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.