Trochę szkoda, że „Zagubiony czas” Anny Justice nie pojawił się w Polsce w regularnej dystrybucji. W zalewie filmów nawiązujących do tematyki wojennej wyróżnia się uczciwością wobec poruszanego tematu oraz wysoką jakością wykonania. Ważną rolę w „Zagubionym czasie” zagrał Mateusz Damięcki.
Niemiecka reżyserka Anna Justice, która ma na koncie kilka tytułów będących w swoim czasie sporymi wydarzeniami nie tylko na rynku niemieckojęzycznym („Lupino Brothers” z 1995 r., „Max Minsky i ja” z 2007 r.), sięgnęła po autentyczną historię ucieczki z obozu koncentracyjnego Polaka (w tej roli Mateusz Damięcki) i zakochanej w nim Żydówki (Alice Dwyer). Rozdzieleni przez wojenne koleje, spotykają się ponownie w jesieni życia.
Michael Ballhaus, producent filmu Justice, światowej sławy operator – współpracownik Scorsese czy Coppoli – z dumą mówił podczas niemieckiej premiery „Zagubionego czasu”, że to jedna z najpiękniejszych miłosnych historii, jakie oglądał w kinie niemieckim. Na pewno jedna z najoryginalniejszych. Niemożliwa miłość, która wybuchła w 1944 roku w Auschwitz, nie miała wielkich szans na spełnienie. Polityczny więzień z Polski ratujący żydowską kochankę musiał liczyć się z konsekwencjami ucieczki z obozu. Przez wiele lat Hannah Silberstein i Tomasz byli przekonani, że ukochanej/ukochanemu nie udało się przeżyć, ale jak w klasycznych hollywoodzkich opowieściach dopiero w momencie, kiedy stracili jakiekolwiek nadzieje na spotkanie, życie dopisało własny scenariusz...
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.