Jeden z tych, którzy skutecznie potrafią zarazić swoją popową wersją jazzu i urodą, Jamie Cullum, wydał nowy krążek „Momentum”.
Gra trochę tak, jak wygląda. W koszuli i marynarce, ale do tego z rozczochranymi włosami, w trampkach i skacząc podczas koncertów na fortepianie. Jest tu wyczuwalny jazzowy klimat, ale krążek trzeba umieścić raczej na dziale pop, a nie obok dokonań Herbiego Hancocka. Momentami można się tu dosłuchać nawet nu- czy acidjazzu, ale to wciąż melodyjne, popowe piosenki.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.