Autopromocja

„Seks, narkotyki i podatki” - fascynacje reżysera

Seks, narkotyki i podatki
"Seks, narkotyki i podatki"Media
14 maja 2014

Christoffer Boe, reżyser „Seksu, narkotyków i podatków”, opowiada o fascynacji Godardem i von Trierem oraz zastanawia się, czy kino może przynieść odpowiedzi na życiowe problemy.

"Seks, narkotyki i podatki"
Przeczytaj recencję filmu "Seks, narkotyki i podatki".

Lwia część akcji „Seksu, narkotyków i podatków” dzieje się w latach 80., a więc w okresie twojego dzieciństwa. Rzeczywiście było wówczas tak kolorowo jak w filmie?

Prawdę mówiąc, te czasy wydawały mi się zupełnie okropne. Ten film zrobiłem chyba po to, by przekonać samego siebie, że było w nich jednak coś atrakcyjnego. Dania lat 80. była po prostu straszliwie nudna. Gdy wracałem ze szkoły do domu, moi rodzice byli jeszcze w pracy, a ja przez trzy–cztery godziny nie wiedziałem, co z sobą zrobić. Wyobraź sobie, że nie było wtedy choćby jednego programu radiowego dla dzieci, a telewizyjny trwał tylko pół godziny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.