Autopromocja

"Był sobie dzieciak" - recenzja

"Był sobie dzieciak"
"Był sobie dzieciak"Media
2 sierpnia 2013

"Był sobie dzieciak" miał trafić do współczesnego młodego widza. Niestety, zabrakło spójnej koncepcji, a gra aktorów okazuje się nierówna.

Jak opowiedzieć o Powstaniu Warszawskim, unikając trywialnych klisz i odstraszającego młodego widza patosu, a jednocześnie nie przesadzić z popkulturowym efekciarstwem? W ostatnich latach to zadanie próbowało postawić przed sobą wielu twórców w różnych artystycznych dziedzinach. efekty bywały rozmaite. Film „Był sobie dzieciak” powstawał przez wiele lat. Na przeszkodzie jego ukończenia stawały to nieustające problemy z dofinansowaniem produkcji, to zmiany artystycznego zamysłu. Dla Leszka Wosiewicza powstanie miało być tematem życia, a realizację obrazu poprzedziło wiele rozmyślań, rozmów i lektur. Wojna od lat była zresztą ważnym tematem filmów twórcy „Kornblumenblau” i „Kronik domowych”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.