Tomasz Sikora (Dynamit Chorzów) awansował na pozycję lidera biathlonowego Pucharu Świata. 35-letni zawodnik z Wodzisławia Śląskiego zajął trzecie miejsce w sobotnim sprincie, który odbył się w niemieckim Oberhofie, podczas gdy prowadzący dotychczas Norweg Emil Hegle Svendsen został sklasyfikowany na 25. miejscu.

W Oberhofie triumfował mistrz świata z 2008 roku w tej konkurencji, Rosjanin Maksym Czudow, który wyprzedził Niemca Michaela Roescha. Obaj strzelali bezbłędnie, tymczasem polski biathlonista miał do pokonania jedną karną rundę.

Sikora spudłował raz w pozycji leżącej, ale uzyskał znakomity czas w biegu, potwierdzając, że w tym elemencie jest rewelacyjnie przygotowany do sezonu.

Wyjątkowo słabo spisali się Norwegowie

Wyjątkowo słabo spisali się Norwegowie. Oprócz Svendsena porażką zakończył się występ najbardziej utytułowanego biathlonisty świata Ole Einara Bjoerndalena. Zdobywca pięciu złotych medali olimpijskich zajął 24. lokatę. Obaj Skandynawowie zaliczyli po trzy błędy na strzelnicy.

Rywalizację biathlonistów w Oberhofie obserwowało 21 tysięcy widzów. Pozostali reprezentaci Polski zajęli bardzo odległe pozycje.