Reklama

Petru, który był gościem portalu Onet.pl odnosił się do wtorkowej deklaracji szefa PO Grzegorza Schetyny. Lider PO oświadczył we wtorek, że Platforma nie jest za przyjmowaniem uchodźców do Polski.

Według Petru, rządy innych państw nie zdołały zapanować nad skalą imigrantów przyjętych do Europy. "Tak samo w Polsce - nie można robić rzeczy, które są niekontrolowalne" - podkreślił. Według lidera Nowoczesnej uchodźcy powinni być przyjmowani przez tych, którzy "są w stanie ich przyjąć, mają pomysł, jak to zrobić w sposób bezpieczny, asymilacyjny, taki, żeby te osoby nie tworzyły gett".

Szef Nowoczesnej uważa, że przyjmowanie uchodźców powinno odbywać się na poziomie woluntarystycznym. "Jestem przeciwny temu, żeby były automatyczne kwoty, bo automatyczne kwoty oznaczają, że jakby są narzucane"- mówił lider Nowoczesnej, dodając, że jest zwolennikiem kwot dobrowolnych. "Powinniśmy być otwarci, ale nie możemy sobie dać narzucić i trzeba mieć na to pomysł, jak robić to w sposób rozsądny"- argumentował.

W rozmowie poruszony został także temat różnic w programach Nowoczesnej i Platformy Obywatelskiej. "Rozjazd między naszymi programami jest tak olbrzymi, że takiego nigdy nie było"- stwierdził Petru, przywołując następnie propozycje PO wprowadzenia 13 emerytury oraz rozszerzenia programu Rodzina 500+. "To jest socjalizm, nieodpowiedzialność, brak pieniędzy" - ocenił Petru.

Według niego, takie pomysły świadczą o "chęci przebijania się z PiS +kto da więcej+". (PAP)