To była zbrodnia, zbrodnia, której dopuścili się komuniści. To była hańba, bo jak można było strzelać z karabinów do bezbronnych ludzi. Nazywajmy sprawy po imieniu - mówił prezydent Andrzej Duda podczas piątkowych obchodów 35. rocznicy pacyfikacji Kopalni Wujek.

W związku z planem marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego ograniczenia dostępu obywateli do informacji poprzez usunięcie mediów z Sejmu od 2017 r. PROTESTUJEMY!

Pacyfikacja Wujka 16 grudnia 1981 r., w wyniku której od milicyjnych kul zginęło dziewięciu protestujących górników, była największą tragedią stanu wojennego.

Prezydent zaznaczył, że "poprzez tamtą ich postawę, poprzez tamten strajk, poprzez tę nieugiętość absolutną słowo +solidarność+ napełniło się największą treścią. I ta solidarność przetrwała".

Reklama

Jak podkreślił, krzyże "poległych za wolność naszego państwa", z których jeden stoi przy Kopalni Wujek przybliżyły nas "do tej Polski, którą udało się nam odzyskać, wolnej po 1989 r.". "Gdyby nie te dramatyczne etapy, gdyby nie tamta krew, gdyby nie tamto bohaterstwo, ich wszystkich, ich rodzin, ich przyjaciół, którzy razem z nimi walczyli, nie byłoby dzisiaj Polski w NATO, w Unii Europejskiej, wolnej, w której każdy może sobie głosić poglądy jakie mu się podoba" - mówił Andrzej Duda.

"Nie możemy nigdy o tym zapomnieć, że to właśnie tym bohaterom tę Polskę zawdzięczamy (...) Stan wojenny nie był kulturalnym wydarzeniem. To co działo się w czasie stanu wojennego nie było robione kulturalnie, jak to mogliśmy ostatnio usłyszeć. Kopalnia Wujek jest tego najbardziej dramatycznym świadectwem. To była zbrodnia, zbrodnia, której dopuścili się komuniści. To była zdrada, zdrada, której dopuścili się i dopuszczali się przez cały tamten czas komuniści. To była hańba, bo jak można było strzelać z karabinów do bezbronnych ludzi. Nazywajmy sprawy po imieniu" - zaznaczył prezydent.

Podkreślił także, że "główni decydenci nigdy nie odpowiedzieli za tę zbrodnię". "Niestety, wielu z tych, którzy byli współodpowiedzialni, a już nie żyją, było żegnanych przez wolną Polskę z honorami. Trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć - ta Polska była wolna, kiedy ich żegnała, ale z pewnością nie była uczciwa i sprawiedliwa. Mam nadzieję, że taką sprawiedliwą i uczciwą Polskę jesteśmy wreszcie w stanie odbudować" - dodał Andrzej Duda.