Lokalne władze przekonują, że ich możliwości są kilkukrotnie niższe, niż wynika to z oficjalnych danych resortu finansów. Apelują, by w dyskusjach dotyczących np. podwyżek dla nauczycieli brać pod uwagę wyłącznie nadwyżkę operacyjną netto gmin.
Jednym z największych orędowników takiego podejścia jest Eugeniusz Gołembiewski, burmistrz Kowala i wiceprezes Unii Miasteczek Polskich. – Zwracam się z wnioskiem, aby departament dochodów jednostek samorządu terytorialnego Ministerstwa Finansów (MF) dokonał w trybie pilnym wyliczenia nadwyżek operacyjnych netto wszystkich gmin, powiatów i województw – wnioskuje w piśmie skierowanym do wiceministra finansów Tomasza Robaczyńskiego i prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka (który jednocześnie współprzewodniczy zespołowi ds. systemu finansów publicznych działającemu w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego).
Potrzebne przeliczenie
Czemu w ogóle ma służyć przeliczenie nadwyżek operacyjnych z brutto na netto? – Jeśli w debacie publicznej bierze się pod uwagę tylko nadwyżkę operacyjną brutto, pokazuje to optymistyczny i nieprawdziwy obraz finansowych możliwości samorządów. Nadwyżka operacyjna brutto nie pokazuje bowiem np. zobowiązań z tytułu spłaty odsetek, rat kapitałowych, wykupu obligacji itp. A przecież to dotyczy prawie każdej gminy, powiatu czy województwa, które prowadzą inwestycje, np. z wykorzystaniem funduszy unijnych – przekonuje Gołembiewski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.