Ogromna wiedza, umiejętności organizacyjne, stanowczość i ujmujący sposób bycia – to cechy Teresy Flemming-Kuleszy, która od stycznia kieruje pracami Izby Pracy Sądu Najwyższego.
Teresa Flemming-Kulesza objęła stanowisko po tym, jak musiał je opuścić ze względu na wiek prof. Walerian Sanetra, jeden z najwybitniejszych sędziów Sądu Najwyższego. – – podkreśla Katarzyna Gonera, sędzia SN.
Znamienne jest również to, że to Teresa Flemming-Kulesza jako pierwsza w historii kobieta objęła stanowisko prezesa Sądu Najwyższego. – – mówi Barbara Godlewska-Michalak, sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Na wyróżnienie sędzia Flemming-Kulesza zasłużyła sobie ciężką pracą. Przeszła bowiem wszystkie ścieżki kariery sędziowskiej. – – deklaruje.
A sędzią Teresa Flamming-Kulesza jest wybitnym. – – zaznacza Katarzyna Gonera.
Sędzia Flemming-Kulesza przewodniczyła składowi, który w listopadzie 2011 r. stwierdził, że Dariusz Barski i Bogdan Święczkowski nie mogą sprawować mandatu posła, nie zrzekając się statusu prokuratorskiego. To orzeczenie wywołało duże zainteresowanie mediów. Jednak to nie na nie – pytana o kamienie milowe w karierze orzeczniczej – wskazuje prezes Flemming-Kulesza.
– – wspomina prezes SN.
Teresa Flemming-Kulesza, zanim została prezesem SN, przez kilkanaście lat była przewodniczącą jednego z wydziałów Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych SN. Doświadczenie potrzebne do zajmowania tak wysokiej funkcji, jaką obecnie sprawuje, zdobywała jednak nie tylko w sądach. Wcześniej przez dwie kadencje zasiadała w Krajowej Radzie Sądownictwa.
– – mówi prezes Flemming-Kulesza.
Jej współpracownicy podkreślają, jak tytaniczną pracę wykonała w czasie tych ośmiu lat spędzonych w radzie. – – wskazuje sędzia Godlewska-Michalak.
Na konto sukcesów prezes Flemming-Kuleszy można zapisać również świetnie układającą się współpracę przedstawicieli KRS z ich odpowiednikami w krajach UE. – – zauważa sędzia Gonera. Działalność prezes Flemming-Kuleszy docenił sam lord John Thomas, ówczesny szef ENCJ.
– – podkreśla Katarzyna Gonera.
O umiejętności skracania dystansu mówią wszystkie osoby, z którymi rozmawialiśmy. – – zaznacza Waldemar Żurek, członek KRS.
Wszystkie te cechy w połączeniu z konsekwentnym dążeniem do celu oraz świetną organizacją pracy sprawiają, że prezes Flemming-Kulesza niejako z góry była skazana na sukces w sądownictwie. Nic więc dziwnego, że niemal od początku wiedziała, że prawo to kierunek studiów stworzony dla niej.
- – opowiada prezes SN.
Na to, jakim jest sędzią, wpływ miały przede wszystkim dwie osoby – Janusz Szlązkiewicz, patron z czasów aplikacji, a także Stanisław Dąbrowski. – wspomina. Jak sama mówi o sobie, nie jest typem rewolucjonisty i nie zamierza wprowadzać znaczących zmian w organizacji pracy izby, którą kieruje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu