Autopromocja

Znowelizowany k.p.a. (nie) zrewolucjonizował e-korespondencji. Po drodze prawne luki

paragrafy
Po prawie kwartale od wejścia regulacji w życie niektórzy się nią w ogóle nie bardzo przejmują i nadal priorytetem jest dla nich papierShutterStock
1 września 2017

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania. Powiedzenie to wydaje się pasować jak ulał do wprowadzania obowiązku przekazywania przynajmniej części korespondencji drogą elektroniczną, zgodnie z wprowadzonym od 1 czerwca w kodeksie postępowania administracyjnego art. 392. Przepis obowiązuje w sytuacjach, gdy stroną lub innym uczestnikiem postępowania jest podmiot publiczny, który musi mieć skrzynkę podawczą. 

Po prawie kwartale od wejścia regulacji w życie niektórzy się nią w ogóle nie bardzo przejmują i nadal priorytetem jest dla nich papier, inni przeciwnie – widzą w tym szansę na tańsze i nowocześniejsze urzędy. A są i tacy, którzy wprawdzie elektroniczne rozwiązania stosują, ale dublują je dokumentami papierowymi. Kto ma rację? Jednej odpowiedzi nie ma, nawet eksperci są w tej kwestii podzieleni.

Przede wszystkim nie wiadomo, jak szeroko rozumieć należy to, kto jest „innym uczestnikiem postępowania”. Jednak wątpliwości dotyczą także tego, czy w związku z nowym przepisem trzeba dokonać innych zmian, przede wszystkim poprawić instrukcję kancelaryjną. A może wystarczy zmienić tylko wewnętrzne zasady działania? Jak bumerang wraca też sprawa e-pieczęci, która wciąż nie może być w urzędach w pełni stosowana, bo brakuje krajowych regulacji. Urzędnicy, zwłaszcza w niektórych samorządach, mnożą problemy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.