Prezydent: proces autorów stanu wojennego to niezbędna sprawiedliwość

prezydent_kaczyński
"Ten proces powinien się odbywać ze stu powodów, 17 - 18 lat temu" - powiedział prezydent. Fot. PAPDGP
3 października 2008

Prezydent Lech Kaczyński ocenił, że proces autorów stanu wojennego z 1981 r., to niezbędna sprawiedliwość, ale - jak zaznaczył - "strasznie spóźniona". "Panie generale powinno to spotkać pana dużo, dużo wcześniej" - mówił.

"Ten proces powinien się odbywać ze stu powodów, 17 - 18 lat temu" - powiedział prezydent dziś w wywiadzie dla Polsat News.

Sąd Okręgowy w Warszawie zebrał się wczoraj, by wysłuchać wyjaśnień oskarżonych w procesie autorów stanu wojennego z 1981 r. Pierwszym był 84-letni gen. Wojciech Jaruzelski, który powiedział, że stan wojenny - według niego - był "mniejszym złem".

Zdaniem prezydenta, sprawiedliwość nie powinna czekać tak długo. "Wtedy przed sądem stałby człowiek (Jaruzelski) niemłody, ale nie 85-letni (...) Każdy proces człowieka 85-letniego jest smutny, ze względu na wiek" - zaznaczył.

"Mój brat od roku 1990 żądał rozliczeń za stan wojenny"

Przyznał też, że jego brat - Jarosław Kaczyński - od roku 1990 żądał rozliczeń za stan wojenny. "Jeżeli generał Jaruzelski uznaje to (proces) za sukces mojego brata, to ja przyjmuję z pokorą jego opinię i nawet z pewną radością" - dodał.

Jaruzelski swoje czwartkowe wystąpienie przed sądem zaczął od cytowania wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, który nazwał go zdrajcą, domagając się dlań "najwyższej kary" (gdy istniała jeszcze kara śmierci).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.