7,5 tys. zł ma zapłacić Wałęsa za zniesławienie b. działacza WZZ

26 września 2008

Były prezydent Lech Wałęsa ma zapłacić 7,5 tys. zł odszkodowania b. działaczowi Wolnych Związków Zawodowych (WZZ), Krzysztofowi Wyszkowskiemu, za zniesławienie. Taki wyrok zapadł w piątek w gdańskim sądzie. Wałęsa zapowiedział apelację.

Sprawa dotyczyła audycji w TVN24 z 9 czerwca 2005 r., w której dyskutowano, czy Instytut Pamięci Narodowej powinien przyznać Wałęsie status pokrzywdzonego przez aparat bezpieczeństwa PRL. W trakcie programu Wałęsa nazwał Wyszkowskiego m.in. "małpą z brzytwą", "wariatem" i "chorym debilem".

Wydając w piątek wyrok, sąd podkreślił, że bez żadnych wątpliwości doszło do zniesławienia. Sąd przypomniał też o wcześniejszym prawomocnym wyroku w tej sprawie, w którym gdański sąd apelacyjny uznał, że b. prezydent naruszył dobra osobiste b. działacza WZZ.

Uzasadniając piątkowy wyrok, sędzia Michał Sznura stwierdził: "To nie ma być kara dla byłego prezydenta, ale wynagrodzenie powodowi krzywd, jakich doznał".

Lech Wałęsa był nieobecny na odczytaniu wyroku - brał udział w debacie na temat edukacji zorganizowanej w gdańskim Dworze Artusa. Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku, na pytanie dziennikarzy o swoje zamiary w razie niekorzystnego dla niego orzeczenia, b. prezydent odpowiedział: "Będę się odwoływał".

Za słowa, jakie padły w audycji TVN24 w 2005 roku, Wyszkowski pozwał już wcześniej Wałęsę i w grudniu 2007 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku prawomocnym wyrokiem uznał, że b. prezydent naruszył dobra osobiste b. działacza WZZ. Wałęsa wówczas przeprosił Wyszkowskiego na swoim blogu, ale, zdaniem byłego działacza WZZ, zrobił to w sposób lekceważący. Stąd m.in. Wyszkowski zdecydował się na wniesieniu pozwu o finansowe odszkodowanie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.