Jeśli nie znajdzie się właściciel znalezionego w Zatoce Gdańskiej psa Baltik, to jego właścicielem stanie się kapitan statku. Nastąpi to jednak po upływie dwóch lat od chwili znalezienia psa.
Środki masowego przekazu donosiły 26 stycznia 2010 r. o psie, który przez kilka dni dryfował na krze lodowej. Pies nie tylko przeżył, lecz także zachował dobrą kondycję. Został wyłowiony na wodach Zatoki Gdańskiej, przez pracowników Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Gdyni, odbywających rutynowy rejs statkiem badawczym Baltica. Od nazwy statku pies otrzymał imię Baltik. Kto ma, czy może ewentualnie mieć do niego prawo.
Obowiązki znalazcy
Baltik, uwolniwszy się w jakiś sposób spod nadzoru właściciela, dostał się na skutą lodem Wisłę i zaczął dryfować z jej nurtem. W świetle przepisów prawa cywilnego (art. 183 par. 2 k.c.) jest traktowany jako zwierzę, które zabłąkało się lub uciekło, i do którego, w związku z tym, znajdują zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o rzeczach znalezionych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.