Za sprzedaż alkoholu osobie niepełnoletniej obligatoryjnie powinna być odbierana koncesja. Gdyby utrata koncesji groziła nie tylko pojedynczemu sklepowi, ale całej sieci handlowej to przedsiębiorcy kazaliby swoim pracownikom legitymować nawet trzydziestolatków.
Czy należy zmieniać obowiązującą ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi czy wystarczy ją egzekwować?
Juliusz Braun
Dominuje, niestety, przekonanie, że gdy prawo nie funkcjonuje, to trzeba je zmienić. Posłowie, którzy wprowadzą takie zmiany, mają poczucie spełnionego obowiązku. Nie jest to jednak dobra praktyka. Jeżeli prawo nie funkcjonuje, to zaostrzanie zakazów i sankcji nic nie da. Skoro łagodniejsze prawo nie funkcjonowało, to bardziej rygorystyczne przepisy także się nie sprawdzą. Poza tym trudno wyobrazić sobie jeszcze ostrzejsze przepisy niż te obecne. Należy przede wszystkim egzekwować obowiązujące ograniczenia w zakresie sprzedaży alkoholu, na przykład poprzez konsekwentne odbieranie koncesji na sprzedaż alkoholu tym podmiotom, które łamią istniejące zakazy sprzedaży alkoholu nieletnim. To najdotkliwsza kara, bo wiąże się z pozbawieniem możliwości zarabiania na sprzedaży alkoholu. Dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zasady, że przy zakupie alkoholu wszyscy muszą pokazywać dowód osobisty. Nie byłoby wówczas wątpliwości, czy ktoś wygląda na 18 lat.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.