Dla dużej części sędziów ustawa zasadnicza jest pewną procesową abstrakcją. Uważają, że jeśli strona powołuje się na przepisy konstytucji, to tak naprawdę nie ma innych, lepszych zarzutów i próbuje wynieść problem na nieco inny poziom - mówi prof. Marek Chmaj
Ewa Maria Radlińska: Co trzeba zmienić w prawie, żeby pomóc trybunałowi?
Prof. Marek Chmaj, radca prawny, konstytucjonalista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej: Moim zdaniem obecnie trybunał nieco marnuje swój potencjał dość często orzekając w pełnym składzie. To nie jest tak, że kilkunastu sędziów lepiej rozstrzygnie dany problem, niż pięciu czy np. siedmiu. Pomogłoby podzielenie trybunału na dwie izby, każda w składzie właśnie siedmiu sędziów. Pełny skład trybunału to byłby skład danej izby, zaś cały trybunał spotykałby się na zgromadzeniu ogólnym. W takim rozwiązaniu prezesa TK można byłoby zwolnić od orzekania. Problemem trybunału nie jest sama rozprawa, która może przecież trwać wiele godzin, ale narady. Im większe grono dyskutuje nad problemem prawnym, tym więcej czasu trzeba na przygotowanie rozprawy, a potem na wydanie wyroku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.