Autopromocja

Prawo wglądu ministra do akt sądowych powinien zbadać Trybunał Konstytucyjny

20 października 2014

Jeżeli wejdzie w życie rozwiązanie pozwalające szefowi resortu sprawiedliwości sięgać po akta sądowe, wniesiemy o zbadanie go pod kątem zgodności z ustawą zasadniczą – zapowiedział przedstawiciel Krajowej Rady Sądownictwa.

Taka deklaracja padła na ostatnim posiedzeniu podkomisji sejmowej ds. rozpatrzenia rządowego projektu zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.). Zastrzeżenia do tego rozwiązania mieli także przedstawiciele I prezesa Sądu Najwyższego, prokuratora generalnego oraz Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Prawo na lata

W imieniu I prezesa SN zabrał głos Mateusz Pilich, przedstawiciel Biura Studiów i Analiz SN. Podkreślał, że choć domniemywa dobrą wiarę projektodawcy, to jednak rozwiązanie umożliwiające ministrowi sprawiedliwości wgląd do akt każdej toczącej się sprawy postrzega jako instytucję niebezpieczną.

– mówił Mateusz Pilach.

Przywołał on wyrok TK w sprawie o sygn. akt U 9/13 (patrz: grafika). W jego uzasadnieniu pada stwierdzenie, że trybunał w takim uprawnieniu ministra dostrzega wagę zarzutu naruszenia zasady trójpodziału oraz równowagi władz, a także zasady odrębności władzy sądowniczej i niezawisłości sędziowskiej.

– zaznaczył Mateusz Pilich.

Wniosek do TK

Jeszcze ostrzej na temat projektowanego rozwiązania wypowiedział się Sławomir Pałka, członek Krajowej Rady Sądownictwa.

– zapowiedział sędzia Pałka.

Przedstawiciele KRS nie ukrywają jednak, że nadal liczą, iż projekt w obecnym kształcie nie stanie się obowiązującym prawem.

– przekonuje Waldemar Żurek, rzecznik prasowy KRS.

Przepis niedookreślony

Uwagi do projektowanego przepisu miał również przedstawiciel prokuratora generalnego – Marek Sadowski.

– podnosił.

Prokurator Sawicki podkreślał, że prokuratura generalna nie potępia tego rozwiązania w czambuł, ale zwraca uwagę na jego rażącą niedookreśloność.

– tłumaczy Marek Sadowski.

Zdaniem PG nie może być jednak tak, że przepis będzie pozwalał ministrowi sięgać po każde akta sądowe, np. dlatego że któraś ze stron sporu tego zażądała.

Ryzyko skarg

Wątpliwości zgłosił również przedstawiciel Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” Łukasz Piebiak.

– podnosił.

Skargi – jego zdaniem – mogą kierować strony postępowań, w których MS będzie uzyskiwał wgląd w akta. Może to zostać uznane za wywieranie wpływu na czynności sądu.

Sędzia Piebiak powoływał się tutaj na wyrok ETPC w sprawie Kinsky przeciwko Republice Czeskiej.

– tłumaczył.

ETPC uznał, że mogło to mieć wpływ na czynności sądu (sprawa nr 42856/06).

Zarzuty odpierał Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości.

– mówił.

Wspominał, że na mocy obowiązujących jeszcze dwa i pół roku temu przepisów minister osobiście odpowiadał na skargi dotyczące konkretnych postępowań.

– mówił wiceminister.

Podkreślał, że akta prowadzonych przez niego spraw również wielokrotnie trafiały do resortu.

– kwitował wiceminister Hajduk.

Etap legislacyjny

Projekt w pracach podkomisji

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.