Jeszcze nie opadł kurz po wejściu funkcjonariuszy ABW do redakcji tygodnika Wprost, a tu już kolejne kontrowersyjne przeszukanie. Analizując sprawę wkroczenia funkcjonariuszy CBA wraz z prokuratorem do biura i pokoju hotelowego szefa klubu parlamentarnego PSL konstytucjonaliści łapią się za głowę.
- – alarmuje prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. A konkretnie naruszenie art. 105 ust. 2 konstytucji. Zgodnie z nim od dnia ogłoszenia wyników wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu poseł nie może być pociągnięty bez zgody Sejmu do odpowiedzialności karnej.
Prof. Chmaj jest autorem opinii prawnej z 15 lipca 2014 r. dotyczącej oceny dopuszczalności przeszukania w takiej – jak u polityka PSL – sytuacji. Tłumaczy, że immunitet parlamentarny jest wyjątkiem od konstytucyjnej zasady równości wobec prawa. – – wyjaśnia w rozmowie z Prawnikiem.pl prof. Marek Chmaj.
Z opinii konstytucjonalisty wynika, że zagwarantowana w konstytucji nienaruszalność mieszkania przez organy państwowe czy funkcjonariuszy nie ma jednak charakteru absolutnego. Od tej zasady są wyjątki: art. 219 kodeksu postępowania karnego dopuszcza bowiem możliwość przeszukiwania pomieszczeń oraz osób, jeżeli czynności te mają na celu wykrycie, zatrzymanie lub przymusowe doprowadzenie osoby podejrzanej, znalezienie rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub znalezienie rzeczy podlegających zajęciu w postępowaniu karnym. Przepis ten należy czytać łącznie z art. 227 k.p.k. w myśl którego przeszukanie lub zatrzymanie rzeczy powinno być dokonane zgodnie z celem tej czynności, z zachowaniem umiaru i poszanowania godności osób, których to dotyczy oraz bez wyrządzenia niepotrzebnych szkód i dolegliwości.
Podobnie całe zdarzenie postrzega dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. – – podkreśla.
Dodaje, że w doktrynie jest co prawda pogląd, zgodnie z którym prawo chroni wolność osobistą, ale nie dotyczy to już np. biura i znajdujących się tam dokumentów.
– – wskazuje.
Zdaniem dr Piotrowskiego zostało to bardzo rozsądnie uregulowane, żeby wykluczyć wszelkiego rodzaju zagrożenia, jak np. podrzucenie materiałów podczas przeszukania. A takie sposoby mogłaby być stosowane np. przeciwko opozycji.
Prokurator Jacek Skała, przewodniczący prezydium Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP wskazuje, że przecież każde postanowienie o przeszukaniu podlega zaskarżeniu i wówczas to sąd rozstrzyga o jego legalności. – – mówi prokurator Skała.
W sprawie przeszukanie pomieszczeń poselskich tłumaczy, że immunitet dotyczy sfery zarzutów, a poseł, którego ostatnio to spotkało, nie ma postawionych zarzutów.
– – wskazuje.
Prof. Marek Chmaj tłumaczy, że immunitet formalny dotyczy postępowania karnego jako całości i odnosi się do wszystkich jego stadiów. „Obejmuje postępowanie przygotowawcze, sądowe oraz wykonawcze. Wyłączenie stadium przygotowawczego z zakresu ochrony, jaką daje immunitet, doprowadziłoby do znaczącego jej osłabienia. W literaturze słusznie argumentuje się, że prowadzenie postępowania przygotowawczego pociąga za sobą wiele dolegliwości, które mogą stwarzać okazję do celowego szykanowania parlamentarzysty. Są to między innymi: obowiązek stawienia na każde wezwanie organu ścigania, przymusowe doprowadzenie, obowiązek poddania się środkom zapobiegawczym, badaniom psychologicznym i psychiatrycznym, oględzinom itp.” - czytamy w opinii prof. Chmaja.
Sędzia Rafał Puchalski, prezes Oddziału w Przemyślu Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” zaznacza, że przeszukanie u posła Burego to żaden ewenement. – - wymienia.
– To jeden z najbardziej efektywnych sposobów, choć na pewno jeden z bardziej inwazyjnych. W poważniejszych sprawach skuteczność przeszukań jest jednak mała. Trudno bowiem sobie wyobrazić, żeby np. poseł trzymał dowody przestępstwa w swoim biurze – mówi sędzia Puchalski. I podkreśla, że należałoby się zastanowić nad zmianą prawa. – – uważa.
– – odpowiada prokurator Skała.
Dr Ryszard Piotrowski jest zaniepokojony tą sytuacją. – P– zauważa.
Z kolei prof. Marek Chmaj zwraca uwagę w swojej opinii dla Sejmu, że należy się przyjrzeć, czy to właśnie przeszukujący poselskie pokoje hotelowe nie złamali prawa. Zgodnie bowiem z art. 2 ustawy o prokuraturze (Dz. U. 2011 nr 270 poz. 1599 ze zm.) jej zadaniem jest strzeżenie praworządności oraz czuwanie nad ściganiem przestępstw.
„Prokurator, jako strażnik praworządności obowiązany jest zatem chronić prawa zagwarantowane w ustawie zasadniczej. Ponieważ przeszukanie, o którym rozmawiamy stanowi rażące naruszenie konstytucji, to uchybia również wyżej wskazanemu przepisowi prawa o prokuraturze – podnosi. I dodaje: „Czynności podejmowane przez prokuratora wypełniają znamiona przestępstwa nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego z art. 231 kodeksu karnego”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu