Pomysły Ministerstwa Gospodarki dotyczące odnawialnych źródeł energii wprowadzają zamęt pojęciowy, nieuzasadnioną nierówność podmiotów i nadmiernie dolegliwe kary. Do 6 lutego będą trwały konsultacje społeczne.
Wicepremier Waldemar Pawlak zaprezentował przygotowany w Ministerstwie Gospodarki długo oczekiwany projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Ustawa dokonywać ma wdrożenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z 23 kwietnia 2009 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych (Dz.Urz. UE L 140 z 5 czerwca 2009 r., str. 16).
Definicja źródła energii
Wątpliwości może budzić już sama definicja „odnawialnego źródła energii”. Obecnie pojęcie to jest zdefiniowane w ustawie – Prawo energetyczne (Dz.U. z 2006 r. nr 89, poz. 625 z późn. zm.), której art. 3 pkt 20 stanowi, że jest to „źródło wykorzystujące w procesie przetwarzania energię wiatru, promieniowania słonecznego, geotermalną, fal, prądów i pływów morskich, spadku rzek oraz energię pozyskiwaną z biomasy, biogazu wysypiskowego, a także biogazu powstałego w procesach odprowadzania lub oczyszczania ścieków albo rozkładu składowanych szczątek roślinnych i zwierzęcych”. W upublicznionym projekcie ustawodawca zrezygnował z określenia, że OZE „to źródło wykorzystujące w procesie przetwarzania (...)” definiując to pojęcie jedynie jako „energię wiatru, energię promieniowania słonecznego, energię aerotermalną, energię geotermalną, energię hydrotermalną, hydroenergię, energię pozyskiwaną z biomasy, energię pozyskiwaną z gazu pochodzącego ze składowisk odpadów, oczyszczalni ścieków i źródeł biologicznych (biogaz), energię pozyskiwaną z biogazu rolniczego oraz energię pozyskiwaną z biopłynów”. Definicja ta jest nieprecyzyjna, a w konsekwencji nieczytelna i niejasna.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.