Jerzy Stępień: Tylko przywódca większości może skutecznie rządzić

Jerzy Stępień, prawnik, były prezes Trybunału Konstytucyjnego
Jerzy Stępień, prawnik, były prezes Trybunału KonstytucyjnegoDGP
14 marca 2011

Desygnując na premiera polityka, który nie ma szansy stworzyć gabinetu, prezydent traci czas i autorytet. Bo po nieudanej próbie inicjatywa ustabilizowania nowego rządu przechodzi na parlament.

Po znowelizowaniu konstytucji w 1976 r. pytano: po co nam nowa, skoro poprzednia nie była w ogóle używana. Dziś nawet w poważnych dyskusjach da się słyszeć, że konstytucja z 1952 r. miała charakter wirtualny. Czyli w realu, jak mówi młodzież, nie istniała. Odwoływali się do niej czasami zdesperowani opozycjoniści, a najczęściej stanowiący udrękę urzędów petenci, wierzący w jej moc sprawczą. Pomińmy grupkę, nieliczną na szczęście, znawców tzw. prawa państwowego, którzy z quasi-analiz konstytucji nie najgorzej żyli, choć i tu trafiały się chwalebne wyjątki rzetelnych badaczy.

Pozostało 77% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.