Słowik: Klaskali lepiej niż u Rubika [OPINIA]
Zastanawiali się
Państwo kiedyś, ile kosztuje klaskanie? Ja wiele lat temu oklaskiwałem
jednego z szołmenów telewizyjnych. Uderzałem dłonią o dłoń, gdy
pracownik produkcji pokazywał kawałek tektury z napisem „BRAWO”.
Dostałem za to 80 zł. Oklaskiwałem i śmiałem się do rozpuku również w
teatrze, gdy kręcono sitcom „Miodowe lata”. Tam dawałem wyraz swej
radości w zamian za możliwość oglądania aktorów z bliska.