Autopromocja

Rzecznik darmowych kredytów [OPINIA]

frank 1
Rzecznik nawet nie próbuje odnieść się do tego, że przynajmniej część „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału” rekompensuje bankowi poniesione koszty, a nie ma uzasadnienia dla sytuacji, w której wskutek upadku umowy przedsiębiorca poniesie dodatkową stratę.ShutterStock
14 marca 2023

W imię opacznie rozumianych celów dyrektywy 93/13 rzecznik generalny TSUE neguje powszechnie przyjęte zasady prawa zobowiązań. Czy taki był zamiar prawodawcy?

Opinia rzecznika generalnego A.M. Collinsa w sprawie C-520/21 sporo namieszała w przestrzeni publicznej. Zwłaszcza w środowisku prawników zainteresowanych sprawami kredytów frankowych. Wszak tematyka kosztu kapitału na wypadek upadku umowy jest jednym z gorętszych zagadnień, co najmniej od czasu wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubaków. Wieszczy się, że opinia to swoista kropka nad „i”. Że sektor bankowy powinien zostać ukarany, a konsument otrzymać nie tylko darmowy kredyt, lecz jeszcze dodatkowy bonus w postaci „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału konsumenta” przez bank (tak jakby to bank pożyczył od niego pieniądze).

Należy jednak podchodzić do opinii rzecznika z rezerwą. Nie tylko dlatego, że niczego wiążąco nie przesądza, a trybunał niejednokrotnie odstępował od opinii rzeczników generalnych. Jest ważniejszy powód: opinia jest po prostu powierzchowna i zła. Z co najmniej kilku powodów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.