Mija ósmy rok od „pogwałcenia praworządności” i drugi rok „przywracania praworządności”. Zmiany w procedurze nominacji sędziowskich, które w 2017 r. prezydent reklamował jako te, które usprawnią sądownictwo i przywrócą wiarę w wymiar sprawiedliwości, nie zostały odwrócone. Otoczenie jednak zmieniło się całkiem. Dość powiedzieć, że sędziowscy członkowie Krajowej Rady Sądownictwa właśnie usłyszeli zarzuty dyscyplinarne za zasiadanie w ustawowo ukształtowanym organie. Ósmy rok jedna strona bije po głowie drugą – a to zarzutami o gwałt na konstytucji, a to o zdradę stanu, często o jedno i drugie naraz.
I końca nie widać, bo projekty „uzdrawiające” sądownictwo nie sprawiają wrażenia, że miałyby zamknąć etap podważania istnienia wyroków jednych sędziów przez drugich czy też rozliczania jednych przez drugich z ich niezawisłości. Wzajemne podkopywanie sędziowskiej wiarygodności może jeszcze trwać latami.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)