Dane Europejczyków wciąż są transferowane do USA. Co zmieni rozporządzenie wykonawcze Bidena?

usa proces usa sąd usa prawo
<p>Drugi ważny element nowego aktu to powołanie specjalnego sądu, do którego będą mogli skarżyć się Europejczycy, jeśli uznają, że ich dane zostały przez amerykańskie agencje pozyskane bezprawnie, i żądać zadośćuczynienia</p>Shutterstock
11 października 2022

Podpisany przez prezydenta Joego Bidena akt prawny ma lepiej chronić prywatność Europejczyków. Już teraz jednak słychać głosy, że gwarancje są niewystarczające.

W ostatni piątek prezydent USA podpisał rozporządzenie wykonawcze mające wdrażać zawarte w marcu porozumienie z Unią Europejską w sprawie transferu danych. Ma to załatać lukę prawną, która istnieje od 2020 r., kiedy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził nieważność wcześniejszego porozumienia „Privacy Shield” (Tarcza Prywatności). Od tego czasu, choć dane wciąż są wysyłane do USA, to legalność tych transferów jest co najmniej wątpliwa i zresztą kwestionowana przed organami ochrony danych wielu państw UE.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png