- Arbitraż jest większy w przypadku menedżerów, pracowników naukowych i prawników, ale jego możliwości są dużo mniejsze w sferze budżetowej. A spora część objętych tą ustawą to właśnie pracownicy budżetówki - tłumaczy Marcin Zieleniecki, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.
To rozwiązanie, które obecnie powoduje, że w ubezpieczeniach emerytalnych brak jest pełnej ekwiwalentności. Ubezpieczenia mają służyć zrekompensowaniu zarobku utraconego w wyniku doznania jakiegoś zdarzenia losowego. Ograniczenia maksymalnej rocznej podstawy wymiaru składek nie stosuje się przecież w ubezpieczeniu chorobowym, wypadkowym i zdrowotnym. W przypadku ubezpieczeń emerytalnego i rentowego osoby, które osiągają przychody powyżej 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia rocznie, czyli ponad 10 tys. zł miesięcznie, mają dochód utracony w wyniku zaprzestania pracy, np. po osiągnięciu wieku emerytalnego rekompensowany tylko częściowo.
Ale nie zmienia to faktu, że osoba, która traci pracę po osiągnięciu wieku emerytalnego, dostaje w świadczeniu tylko część niegdyś pobieranych pensji.
Nie. To są liczby, które dotyczą pierwszego roku działania ustawy. Jak popatrzymy na skutki w perspektywie 10-letniej, to te liczby wyglądają inaczej.
To oznacza, że w przyszłości świadczenia emerytalne dla osób, które do tej pory przekraczały 30-krotność, wzrosną. Takim osobom wzrost płaconej składki zostanie zrekompensowany przez wyższe świadczenia, gdy przejdą na emeryturę. Więc wzrosną wówczas także wydatki na ten cel.
W okresie pierwszych dziesięciu lat będzie saldo dodatnie. Obecna dobra sytuacja FUS jest efektem różnych zjawisk. To z jednej strony efekt spadku bezrobocia, z drugiej wzrostu wynagrodzeń. To także efekt działań ZUS, który stara się dyscyplinować płatników w zakresie obowiązku opłacania składek. Mamy dobrą sytuację, jeśli chodzi o przypis składki, wydatki FUS są w niemal 80 proc. pokrywane z wpłacanych składek. Widzieliśmy to m.in. w rekordowo wysokim tegorocznym wskaźniku waloryzacji składki na koncie emerytalnym w ZUS. Ten projekt także przełoży się pozytywnie na przypis składki, a także wskaźnik waloryzacji wkładu emerytalnego w 2019 r. Musimy patrzeć na efekty tego rozwiązania w maksymalnie szeroki sposób.
Ale przez to mieliśmy do czynienia ze spłaszczeniem emerytur i degresywnym oskładkowaniem ubezpieczonych. Do pewnego momentu te obciążenia rosły, ale po przekroczeniu 30-krotności obowiązek składkowy ustawał. Ta zmiana zmierza w kierunku większej progresji.
Mam świadomość, że mówimy o grupie ludzi, która ma większe od przeciętnej zdolności adaptacyjne, czyli jest w stanie zareagować na zmieniające się przepisy. Arbitraż jest większy w przypadku menedżerów, pracowników naukowych, prawników, ale jego możliwości są dużo mniejsze w sferze budżetowej. A spora część objętych tą ustawą to właśnie pracownicy sfery budżetowej. Na te elementy zwracamy uwagę w Ocenie Skutków Regulacji.
Na temat emerytur obywatelskich nie chcę się wypowiadać, bo jest to temat na odrębną dyskusję. Nie jestem zwolennikiem tego pomysłu. Wiemy wszyscy, że w systemie emerytalnym zdefiniowanej składki wprowadzonym jeszcze w 1999 r. wysokość przyszłego świadczenia emerytalnego zależy wprost od wartości składek zapisanych na indywidualnym koncie ubezpieczonego oraz wieku, w jakim ubezpieczony przechodzi na emeryturę. Ta zasada dotyczy wszystkich ubezpieczonych, również przedsiębiorców. Zwracaliśmy na to uwagę m.in. w trakcie kampanii poprzedzającej przywrócenie wieku emerytalnego.
Wierzymy, że uda się do tego projektu przekonać nie tylko członków rządu, ale i parlamentarzystów.
Proponowane w naszym projekcie rozwiązanie jest krokiem w kierunku, w jakim zmierzały prace zespołu pracującego nad koncepcją jednolitej daniny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu