Przekształcone szpitale będą nadal narażone na straty

3 czerwca 2008

Zarządy szpitali przekształconych w spółki będą musiały dokonywać selekcji świadczonych usług pod kątem ich racjonalności ekonomicznej. W przeciwnym razie będą generować straty.

Ostatnie propozycje Ministerstwa Zdrowia dotyczące oddłużenia szpitali i zmiany ich struktury organizacyjnej wzbudziły dyskusję zarówno wśród specjalistów, jak i polityków. Byłby to krok we właściwym kierunku, gdyby pomysł ten był wpisany w szerszą koncepcję reformowania ochrony zdrowia. Niestety, wydaje się, że jest to kolejny, nie do końca opracowany projekt.

Pieniądze nie idą za pacjentem

Można przypuszczać, że tzw. komercjalizacja placówek ochrony zdrowia ma je skłonić do racjonalnych działań ekonomicznych. A poprzez wprowadzenie możliwości świadczenia usług odpłatnych być może nawet do zachowań rynkowych. Główny problem polega jednak na tym, że publiczne placówki funkcjonują jedynie na quasi-rynku. Ich otoczenie to podmioty działające w pełnych realiach rynkowych. Z drugiej zaś strony - pacjenci, których liczbę i strukturę limitują kontrakty zawierane z NFZ. W zakresie popytu na usługi medyczne nie funkcjonuje podstawowa zasada, że pieniądze idą za pacjentem. Gdyby bowiem tak było, nie występowałoby powszechne zjawisko tzw. nadwykonań, czyli faktycznie wykonanych świadczeń na rzecz pacjentów przekraczających limity określone w kontraktach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.