Kompleksowe leczenie to najważniejsza cecha ubezpieczeń zdrowotnych

Mateusz Sobula, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Medicover Ubezpieczenia
Mateusz Sobula, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży Medicover UbezpieczeniaDGP
3 czerwca 2008

Ubezpieczenia medyczne, w których świadczenie jest leczeniem, a nie wypłatą odszkodowania, mogą się dynamicznie rozwijać. Zależy to jednak od powodzenia reform systemu opieki zdrowotnej.

Ilu Polaków chce kupić ubezpieczenia zdrowotne? Jak pan ocenia skalę oraz potencjał tego rynku?

- W Polsce łączne nakłady na zdrowie wynoszą 6,5 proc. PKB. To jeden z najsłabszych wyników wśród krajów należących do OECD, które na opiekę zdrowotną przeznaczają prawie 10 proc. Według Polskiej Izby Ubezpieczeń, rynek prywatnych ubezpieczeń medycznych w 2006 roku oceniony został na 200 mln euro. Ale znane są również dane, zgodnie z którymi Polacy wydają rocznie na leczenie około 20 mld zł. 57 proc. tej kwoty na leki, 20 proc. na leczenie w prywatnych zakładach opieki, aż 21 proc. na formalne/nieformalne opłaty w systemie opieki zdrowotnej, a zaledwie 2 proc. na ubezpieczenia lub/i usługi przedpłacone. Z kolei z badań przeprowadzonych przez Instytut IPSOS wynika, że aż 23 proc. społeczeństwa deklaruje gotowość do wykupienia dodatkowego ubezpieczenia medycznego. Te liczby przemawiają do wyobraźni firm ubezpieczeniowych, bo wyraźnie pokazują potencjał rynku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.