Przed wyjazdem do innego państwa UE trzeba wyrobić europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego. W razie wypadku lub choroby gwarantuje turyście dostęp do świadczeń zdrowotnych na takich samych zasadach, jakie obowiązują obywateli danego kraju Unii. Nie zwalnia jednak z obowiązku uiszczania drobnych opłat, jakie są pobierane od pacjentów praktycznie we wszystkich krajach UE.
W styczniu tego roku pani Anna wybrała się wraz z rodziną na urlop do Austrii. Przed wyjazdem każdy z członków rodziny miał wyrobioną europejska kartę ubezpieczenia zdrowotnego (EKUZ). W trakcie jazdy na nartach jej córka złamała palec. Pani Anna udała się do najbliższej placówki ochrony zdrowia. Okazało się, że jest to prywatna przychodnia. Za udzielenie pomocy, mimo posiadania karty, zapłaciła 150 euro. Nie musiałaby tego robić, gdyby skorzystała z publicznej placówki ochrony zdrowia. Takiej jednak w kurorcie nie było, a najbliższa publiczna przychodnia była położona w odległości 60 km. Pani Anna zapłaciła za usługę. Miała jednak dodatkowo wykupione komercyjne ubezpieczenie i po powrocie do kraju odzyskała pieniądze.
Ta historia, powinna być przestrogą dla wszystkich osób, które nie zamierzają zawracać sobie głowy przed zimowym urlopem wyrabianiem karty i dodatkowego ubezpieczenia komercyjnego Cześć z nich albo nie wie, jak to zrobić, albo uważa, że to strata czasu. Ani jedni, ani drudzy nie mają racji. Wyrobienie karty nie jest ani czasochłonne ani nie wymaga tak wielu dokumentów. Natomiast ubezpieczenie dodatkowe nie jest drogie. To koszt kilkudziesięciu złotych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.