Autopromocja

Rząd żegna się bonusami. Urzędnicy dostaną wyższe nagrody

grupa osób, urzędnicy
Część szefów urzędów administracji publicznej postanowiło przyznać jeszcze przed wyborami nagrody dla swoich podwładnych. ShutterStock
23 października 2015

Urzędnicy jeszcze przed niedzielnymi wyborami poczują znaczny przypływ gotówki w postaci nagród. Nie tylko są one wypłacane wcześniej, lecz także wyższe niż w poprzednich latach

2351422-zasady-podzialu-nagrod-w-sluzbie.jpg
Zasady podziału nagród w służbie cywilnej
2351418-dr-piotr-zuzankiewicz-ekspert-z.jpg
Dr Piotr Zuzankiewicz ekspert z zakresu administracji publicznej, współautor komentarza do ustawy o służbie cywilnej

Część szefów urzędów administracji publicznej postanowiło przyznać jeszcze przed wyborami nagrody dla swoich podwładnych. To, że tego typu bonusy są wypłacane w IV kw., nie jest niczym nowym, ale w poprzednich latach trafiały one do kieszeni urzędników z reguły miesiąc później. 11 listopada przypada bowiem nieformalne święto służby cywilnej. Tymczasem z naszych informacji wynika, że wojewodowie i ministrowie zabiegali o to, aby dyrektorzy generalni w tym roku przyspieszyli swoje decyzje w tym zakresie, tak aby urzędnicy otrzymali nagrody najpóźniej jeszcze w tym tygodniu. Natomiast gdyby to się nie udało, mają przynajmniej poinformować podwładnych o ich wysokości.

Ruch w urzędach

Z naszej sondy wynika, że na wypłacenie nagród jeszcze przed wyborami zdecydował się podlaski urząd wojewódzki. Decyzja w tej sprawie została podjęta przez dyrektora generalnego już na początku października. Przy czym najniższa tegoroczna dodatkowa gratyfikacja wyniosła 100 zł, a najwyższa 6,9 tys. zł.

– W ostatnim czasie nagrody uznaniowe zostały wypłacone pracownikom 15 października 2015 r. – informuje Marcin Bielesz, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.

Wskazuje, że ich wysokość w tym roku wahała się od 100 do 2,5 tys. zł. Na taki sam gest tydzień temu – 16 października – zdecydował się dyrektor generalny pomorskiego urzędu wojewódzkiego (najniższe świadczenie wyniesie 300 zł, a najwyższe 5 tys. zł).

– Pieniądze na konta urzędników wpłyną razem z pensjami w przyszłym tygodniu. Pracownicy zostali już powiadomieni przez swoich przełożonych o wysokości nagród – informuje Agata Wojda, rzecznik prasowy wojewody świętokrzyskiego. Najniższa nagroda w urzędzie w tym roku wyniosła 150 zł, najwyższa 6,2 tys. zł.

Pieniądze z funduszu nagród popłynęły również do pracowników warmińsko-mazurskiego urzędu wojewódzkiego. Przy czym od początku roku do 30 września na ten cel przeznaczono tam łącznie 663 tys. zł, a na te październikowe aż 890 tys. zł.

– To nie jest żadna kiełbasa wyborcza ani przymilanie się urzędnikom przed wyborami – zapewnia Marek Reda, dyrektor generalny warmińsko-mazurskiego urzędu wojewódzkiego.

Innego zdania są związkowcy.

– Właśnie się dowiedzieliśmy, że w łódzkim urzędzie wojewódzkim na jednego pracownika ma przypaść około 2 tys. zł. Tak wysokich nagród nie było od ośmiu lat. Wcześniej średnia wynosiła kilkaset złotych – stwierdza Robert Barabasz, szef Sekcji Krajowej Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej NSZZ „Solidarność”.

– Z moich informacji wynika, że zalecenie, aby nagrody trafiły do urzędników jeszcze przed wyborami, przyszło z centrali – dodaje.

Robert Barabasz dodatkowo wskazuje na formę poinformowania o podwyżkach.

– Ku naszemu zaskoczeniu każdy urzędnik oddzielnie otrzymał e-mailem informację o przyznaniu mu dodatkowych pieniędzy, co wcześniej nie było praktykowane – podkreśla. Wylicza też, że na 20 osób zajmujących kierownicze stanowisko w urzędzie przyznano 116 tys. zł, czyli średnio 5,8 tys. zł.

Przepaść płacowa

Wartość wypłacanych w tym roku bonusów dla szeregowych urzędników była znacznie wyższa od tych, które trafiły do nich rok wcześniej. Duże różnice są widoczne np. w zachodniopomorskim urzędzie wojewódzkim, gdzie w tym roku najniższa nagroda wynosi 300 zł, a najwyższa 9 tys. zł (w 2014 r. odpowiednio 130 zł – 10 tys. zł).

W świętokrzyskim urzędzie wojewódzkim najniższa nagroda wynosiła 100 zł, a najwyższa 12,5 tys. zł (teraz odpowiednio 150 zł oraz 6,2 tys. zł).

Całą tą sytuacją są zaniepokojeni eksperci. Co więcej, krytykują także sposób podziału środków.

– Ta uznaniowość jest przerażająca, bo urzędnikom merytorycznym przyznaje się po 100 zł, ewentualnie niewiele więcej. Z kolei osoby na kierowniczych stanowiskach dostają zawsze po kilka tysięcy złotych – zaznacza dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jego zdaniem system przyznawania nagród powinien być bardziej przejrzysty i transparenty. I na pewno nie powinien być powiązany z wyborami.

Lepiej się nie chwalić

Hojność w roku wyborczym jest też widoczna w ministerstwach. Z naszej sondy wynika, że na wypłatę nagród w październiku zdecydowało się Ministerstwo Skarbu Państwa (najniższa gratyfikacja wynosiła tysiąc złotych, a najwyższa 8 tys. zł). Pieniądze mają ponoć być także wypłacone w Ministerstwie Sprawiedliwości.

– Doszły do mnie z słuchy z kuluarów urzędu, że w tym tygodniu odbyło się spotkanie kopertowe, na którym zostały podzielone wysokie nagrody – przyznaje Edyta Odyjas, przewodnicząca NSSZ Solidarność Pracowników Sądownictwa.

Resort jednak zaprzecza.

– Nie mamy zwyczaju organizować kopertowych spotkań. Jeśli już,to przekazujemy listy z podziękowaniem za pracę i wskazujemy kwotę, która później trafia na konto – wyjaśnia Eliza Wójcik, dyrektor generalny Ministerstwa Sprawiedliwości. – W tym roku najniższa nagroda wyniosła 200 zł, a najwyższa 8 tys. zł – dodaje.

Część resortów – w tym gospodarki i spraw zagranicznych – twierdzi, że nie będzie u nich wypłat nagród w tym miesiącu. Przy czym odmawiają podania informacji o wysokości nagród już wypłaconych. Ministerstwo Finansów z kolei zapewniło nas, że udzieli odpowiedzi na nasze pytania po wyborach. 

Nagrodami nie kupuje się wyborców

Z pewnością nagrody przyznawane urzędnikom w wyższej kwocie nie powinny służyć interesom rządzących i chęci zdobycia sobie sympatyków wśród urzędników. Takie działania są niczym innym, jak kupowaniem sobie głosów wyborczych. Pracownicy ucieszą się, że tym razem otrzymają wyższe nagrody niż w poprzednich latach. Niemniej jednak trzeba mieć na względzie, że nagroda musi być przyznawana za konkretne osiągnięcie. Przyznawanie w poprzednich latach nagród wynoszących np. 100 zł, stanowiących niewielki odsetek wynagrodzenia zasadniczego, nie spełnia funkcji motywacyjnej, a wręcz działa demotywująco. Aby nagroda pieniężna pełniła funkcję motywacyjną, jej wysokość powinna być skorelowana z rzeczywistymi efektami pracy. Ponadto jej zasady przyznawania muszą być przejrzyste i znane wszystkim pracownikom. Na tę kwestię zwracał zresztą uwagę szef Służby Cywilnej w zarządzeniu nr 3 z 30 maja 2012 r. w sprawie standardów zarządzania zasobami ludzkimi w służbie cywilnej. Przykładem patologicznych sytuacji zgłaszanych głównie przez pracowników administracji skarbowej jest np. brak przydzielania nagród urzędnikom służby cywilnej w związku z otrzymywaniem przez nich dodatku związanego z mianowaniem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.