Autopromocja

Urzędnicy nie palą się do nauki. Nie mają pieniędzy, poza tym wszystko już wiedzą

Urzędnik, praca
Pieniądze to nie jedyny powód, dla którego urzędnicy niechętnie podnoszą swoje kwalifikacje.ShutterStock
19 września 2012

Przygotowanie przetargu publicznego, wydanie decyzji administracyjnej o wywłaszczeniu nieruchomości, sporządzenie aktu prawa miejscowego – to tylko trzy z setek spraw, jakimi muszą zajmować się samorządowi urzędnicy. Wymaga to ciągłego doszkalania się. Stało się to szczególnie istotne po naszym wstąpieniu do Unii, kiedy wiele lokalnych przepisów musiało zostać dostosowanych do prawa wspólnotowego.

Ale o ile w latach 2004 – 2009 gminy, miasta i powiaty rzeczywiście wydawały grube miliony na podnoszenie kwalifikacji swoich urzędników, to w zeszłym i w tym roku wydatki te drastycznie zmalały. I to mimo że często znaczną część kosztów szkoleń pokrywa Bruksela, np. w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Czyżby nasi samorządowcy wszystko już umieli?

Warszawa jeszcze w 2009 r. zorganizowała dla swoich pracowników szkolenia na łączną kwotę 5 mln zł. Tymczasem w 2011 roku wydała na ten cel już tylko 2,6 mln zł. A w tym jest jeszcze gorzej – do tej pory przeznaczyła na szkolenia ledwie 1 mln zł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.