Są firmy, które nie tylko nie planują cięć, ale przyjmują nowe osoby. Inne chcą wracać do produkcji zaraz po wielkanocnych świętach.
Po jednej stronie są branże związane z bezpośrednim kontaktem z klientem: turystyka, hotele, gastronomia, rozrywka, a w pewnym zakresie także handel. Te tracą od pierwszych dni epidemii, dlatego wśród nich najgłośniej o zwolnieniach. Są jednak przedsiębiorstwa, które przygotowują się na przyszłość albo które uznają obecną sytuację za sprzyjającą. Kierują w związku z tym na rynek nowe oferty pracy.
Nie tylko handel
– Wciąż odnotowujemy zgłoszenia od firm o zapotrzebowaniu na pracowników. Wynikają one ze zwiększonego popytu konsumentów, a także przeorganizowania pracy przez firmy, w tym zapewnienia zastępstw w przypadku nieobecności. Te zatrudnienia cieszą, choć ich liczba jest mniejsza niż liczba zwolnień – przyznaje Iwona Szmitkowska, prezes Work Service.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.