Autopromocja

Prywatne firmy zaktywizują bezrobotnych, którzy nie są zainteresowani zatrudnieniem

Dyplom zwiększa szanse na szybkie znalezienie pracy
Dyplom zwiększa szanse na szybkie znalezienie pracyDziennik Gazeta Prawna
16 sierpnia 2013

Dzięki współpracy agencji zatrudnienia z publicznymi pośredniakami pierwsze osoby już znalazły etat. Problemem będzie zbyt mała liczba doradców zawodowych.

Jednym z pierwszych efektów pilotażu „Partnerstwo dla pracy”, w którym agencje zatrudnienia poszukują pracy dla długotrwale bezrobotnych, jest lepsze zdiagnozowanie szarej strefy. Okazuje się, że aż 30 proc. długotrwale bezrobotnych w Warszawie nie jest w ogóle zainteresowanych znalezieniem pracy. To dużo więcej niż w np. w Płocku czy Radomiu, gdzie pracy odmawia ok. 20 proc. osób. Z tej przyczyny już na początku realizacji projektu na Mazowszu zostało z niego wykluczonych 140 osób. Doświadczenia z realizacji pilotażu zaprezentowano w ubiegłym tygodniu w Kołobrzegu, w trakcie VI Ogólnopolskiego Forum Instytucji Rynku Pracy, nad którym DGP objęła patronat.

Na podstawie projektu w trzech województwach (dolnośląskim, mazowieckim i podkarpackim) sprawdzany jest nowy model pomocy, polegający na współpracy publicznych pośredniaków i agencji zatrudnienia. Od przyszłego roku ma on zostać wprowadzony w urzędach pracy w całym kraju.

– Nie można mówić jeszcze o kompletnych wynikach pilotażu. Jednak już teraz można prognozować, że ma on szansę zmienić relacje publicznych służb i agencji zatrudnienia na bardziej partnerskie – uważa Tomasz Pantera, dyrektor firmy szkoleniowej CSS Tarnów, organizatora Forum.

Agencje podkreślają, że zajmują się najtrudniejszą grupą bezrobotnych, którzy w większości nie są zainteresowani zatrudnieniem, a wyłącznie ubezpieczeniem zdrowotnym z urzędu pracy. Z drugiej strony istnieje też kategoria zainteresowanych etatem, która potrzebuje jedynie minimalnego wsparcia w postaci doradztwa, motywacji i ofert zatrudnienia.

Choć projekt jest jeszcze w fazie początkowej, są już pierwsze jego efekty. Po wstępnym doradztwie miejsce pracy znalazło już 20 osób.

– Część osób jest gotowa do podjęcia etatu, ale nie może przebić się spośród setek innych kandydatów. Nasza forma pomocy daje im możliwość rekrutacji, w której konkurują o zatrudnienie w dużo mniejszej grupie, np. 10–20 osób – zaznacza Mariusz Tuźnik, odpowiadający za projekt w firmie WYG International, która realizuje go na Mazowszu i Dolnym Śląsku.

Jego zdaniem, na aktywizację bezrobotnych pozytywnie wpływa też to, że uczestnicy projektu spotykają się cały czas z jednym doradcą zawodowym. Osoby te szybko przywiązują się do opiekunów, a mając poczucie stabilności kontaktu, chętniej korzystają z aktywizacji. Teoretycznie to dobra informacja dla resortu pracy, który instytucję stałego doradcy dla każdego bezrobotnego chce wprowadzić w publicznych pośredniakach. Eksperci przewidują jednak, że służby zatrudnienia będą miały trudności z realizacją takiego rozwiązania, bo mają za mało doradców. Na jedną taką osobę przypadają setki bezrobotnych w miesiącu.

– Z naszych obserwacji wynika, że aby skutecznie pomagać szukającym etatu, jeden specjalista może obsługiwać maksymalnie 80 osób miesięcznie. W przeciwnym razie jakość pomocy spada – podkreśla Mariusz Tuźnik.

Tłumaczy, że na aktywizację bezrobotnych pozytywnie wpływa również to, że za agencją nie stoi powaga urzędu, co często usztywnia kontakt poszukującego zatrudnienia z pośrednikiem pracy.

– Uczestnicy projektu są bardziej swobodni i otwarci, kiedy przychodzą do prywatnej firmy, a nie urzędu. Dzięki temu zyskujemy większą wiedzę o nich i łatwiej nam jest oferować adekwatną pomoc – dodaje Mariusz Tuźnik.

Bezrobotni z dużych miast częściej nie są zainteresowani żadną pracą

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.