Autopromocja

Suchodolska: Urzędnik sam się nie zmieni

12 lutego 2013

Nie rusza się roju trzmieli, bo boleśnie pogryzą, oraz urzędników – na wszelki wypadek.

 Temu założeniu hołduje każda władza, starając się nie rozdrażniać tego środowiska. Wprawdzie administracji rządowej jest dużo mniej niż nauczycieli (122 tys. wobec 600 tys.), którzy mają siłę, aby wysadzić w powietrze każdy rząd, ale i tak lepiej nie ryzykować. Bo kto chciałby mieć wroga za swoim plecami, i to wroga, od którego tak wiele zależy. Przecież politycy w większości na niczym się nie znają i gdyby nie armia kutych na cztery nogi biuralistów, zginęliby marnie.

A urzędnicy żadnych zmian sobie nie życzą. Zdają sobie bowiem sprawę, że wiązałyby się dla nich z dużą stratą, głównie finansową. Zabranych trzynastek nie zrekompensowałyby im nadgodziny, bo nikt nie wierzy, że ktokolwiek by płacił. Oszczędniej byłoby dać wolne. Częstsza ocena pracy danego urzędnika to większa łatwość w pozbyciu się go przez niezadowolonego szefa. A urzędnicy rządowi to nie banda idiotów, żeby podcinać gałąź, na której siedzą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.