Aby montować i serwisować kotły gazowe, potrzeba rocznej praktyki oraz wielu certyfikatów i uprawnień. Biznes jest jednak opłacalny i perspektywiczny.
W Polsce wciąż w wielu kamienicach funkcjonują przestarzałe gazowe ogrzewacze wody, zaś w domach kotły mające lata świetności dawno za sobą. Ludzie coraz częściej decydują się na wymianę tych urządzeń. Zmusza ich do tego nie tylko niewielka sprawność działania tych pieców, ale zwykła oszczędność. - Stare urządzenia, mniej szczelne, są nieekonomiczne. Nowoczesne, kondensacyjne, zużywają mniej gazu. A to bardzo ważny czynnik, zwłaszcza w sytuacji rosnących cen paliw - twierdzą instalatorzy. Według nich potencjał na rynku dla tego typu usług jest więc ogromny, a konkurencja, zwłaszcza w przypadku instalacji gazowych, które wymagają od serwisanta dodatkowych uprawnień, jest wciąż niewielka.
Nie ma kto naprawiać
Właściciele domów inwestują w wymianę lub modernizację kotłów nie tylko przy okazji podwyżek cen gazu. Instalatorzy notują większy ruch w interesie również w okresie większych mrozów. Niestety pogoda nie tylko pomaga w tym biznesie, ale również przeszkadza. Ostatnio zimy w naszym kraju nie były tak srogie jak tegoroczna. A przy mniejszych mrozach klienci rzadko decydują się na inwestycje w systemy grzewcze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.