Trzy pytania do ... płk. ANATOLA TICHONIUKA, przewodniczącego Konwentu Dziekanów Korpusu Oficerów Wojska Polskiego - Profesjonalizacja armii oznacza konieczność zwiększenia liczby żołnierzy zawodowych o 40 tys. Tymczasem co szósty wojskowy odchodzący na emeryturę robi to po 15 latach służby. Czy rząd nie powinien pomyśleć o zmianie systemu emerytalnego żołnierzy?
- Przyczyną odchodzenia nie jest system emerytalny. Jest on natomiast jedną z przesłanek podejmowania służby wojskowej. W przekonaniu żołnierzy obecne regulacje emerytalne stanowią zasadniczy filar zawodowej służby wojskowej oraz gwarancję poczucia bezpieczeństwa żołnierza i jego rodziny. Z badań przeprowadzonych w 2007 roku wynika, że ewentualne jego zmiany mogą być przyczyną odejścia z wojska znaczącej części kadry, i to nie tylko tej mającej minimalną wysługę emerytalną. Trzeba podkreślić, że za odejścia z armii odpowiada też system wynagradzania. Nie jest konkurencyjny w stosunku do rynku, szczególnie w niektórych specjalnościach - np. dla pilotów wojskowych. Moim zdaniem wszelkie próby zmian jednego z filarów stabilności warunków służby wojskowej, w tym uprawnień emerytalnych, w okresie realizacji uzawodowienia wojska mogą osłabić dynamikę przekształceń. Co więcej, podstawowy korpus osobowy, który zastąpi zasadniczą służbę wojskową, będzie się składać z żołnierzy kontraktowych. A oni nie będą mieli uprawnień emerytalnych z systemu zaopatrzeniowego, bo będą podlegać obligatoryjnemu zwolnieniu przed upływem 15 lat
Dlaczego żołnierze korzystają z odrębnego systemu emerytalnego?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.