Reklama

W pierwszym tygodniu września 2021 w Warszawie nie wyjechało blisko 50% zespołów ratownictwa medycznego. W wielu miejscach w Polsce ratownicy składają wypowiedzenia.

W sobotę, 11 września 2021, ulicami stolicy przeszła kilkudziesięciotysięczna manifestacja medyków oraz ich sojuszników, po której pod kancelarią Premiera zostało rozbite białe miasteczko. Według zapowiedzi protestujących ma ono tam pozostać do czasu spełnienia ich postulatów. Rozważane jest także wszczynanie sporów zbiorowych w szpitalach i strajk zbiorowy.

Jakie są oczekiwania protestujących? Co popchnęło ich do tak zdecydowanych działań? Na te pytania, w rozmowie z Martą Zdanowską (Infor.pl) odpowiada ratownik medyczny, Jan Świtała. Zapraszamy do wysłuchania najnowszego podcastu "DGPtalk: Z pierwszej strony".

Dlaczego ratownicy medyczni składają wypowiedzenia?

Jeżeli chodzi o mnie i o to, dlaczego ratownicy medyczni w całej Polsce składają wypowiedzenia, wynika to przede wszystkim z tego, że my jako zawód medyczny, jeden z najmłodszych zawodów medycznych, nie możemy cały czas dogadać się z Ministerstwem Zdrowia.

Zostaliśmy wrzuceni, w jednej z ostatnich ustaw, do grupy, tzw. innego zawodu medycznego. Jako ratownicy medyczni nie mamy ustawy o nas, o naszym zawodzie. Nie mamy naszego samorządu - tłumaczy Janek Świtała.

Jakie są postulaty protestujących ratowników medycznych?

My walczymy nie tylko o pieniądze, ale o jakość naszej pracy. O to, żebyśmy mogli sami, w naszym gronie, decydować jak to ratownictwo medyczne w Polsce ma wyglądać.

Chcemy się rozwijać zgodnie z aktualną wiedzą. Chcemy, aby to, co dzieje się w Polsce, podążało za głównymi trendami na całym świecie. Tylko że generalnie nikt nas nie słucha - stwierdza Świtała.

Dlaczego do protestu medyków doszło we wrześniu 2021?

Ministerstwo, przy aprobacie rządu, wykonało dwa, dramatycznie nieodpowiedzialne ruchy.

Pierwszy to było nagłe wycofanie dodatku covidowego. I nie chodzi tu o to, że on został wycofany. Wszyscy wiedzieliśmy, że on będzie wycofany. Tylko nagle, z dnia na dzień i to nie oficjalnymi kanałami, tylko całkiem przypadkiem wyciekło pismo bodajże z Centrali Poznańskiego NFZ. Pismo, w którym ktoś informuje kogoś, że od 1 czerwca dodatek przestaje obowiązywać. […]

Drugi to przyjęcie ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w sektorze ochrony zdrowia. W przypadku ratowników medycznych, w związku z tym, że zostaliśmy wrzuceni do tej grupy innych zawodów medycznych, Ministerstwo Zdrowia zaproponowało nam jako minimalną (i w wielu przypadkach maksymalną) wypłatę w wysokości bodajże 0,83 średniej krajowej. Jednocześnie nazywając to podwyżką - mówi Świtała.

Janek Świtała - ratownik medyczny z Wrocławia. Z polską służbą zdrowia związany zawodowo od pięciu lat. W czerwcu 2021 r. złożył wypowiedzenie i dołączył do ogólnopolskich protestów ratowników medycznych.