Mijają kolejne lata, a nie zmienia się jedno. Unijni konsumenci nadal kupują tanie towary za pośrednictwem azjatyckich platform sprzedażowych, a Unia Europejska traci wpływy z cła i VAT. W walce z nieuczciwymi sprzedawcami nie pomogły wprowadzane dotąd reformy podatkowe.
UE nie składa jednak broni. Potwierdzają to ubiegłotygodniowe słowa Laury Codruty Kovesi europejskiej prokurator generalnej. Podczas konferencji w greckim Pireusie przypomniała, że Unia Europejska co roku traci około 50 miliardów euro z powodu oszustw podatkowych i celnych, które dla przestępców stały się najbardziej atrakcyjną formą zarabiania pieniędzy. - Należy podjąć dalsze działania w celu zwalczania gangów odpowiedzialnych za te przestępstwa – zaapelowała prokurator generalna UE.
Azjatyckie gangi i oszustwa VAT – jak Europa traci miliardy
Symboliczne było to, że jej słowa padły właśnie w Pireusie. Prokuratura Europejska (EPPO) prowadzi bowiem dochodzenie w sprawie głośnej afery „Calypso”, której częścią był tamtejszy port. Przypomnijmy, że większościowym udziałowcem zarządu portu jest China Cosco Shipping, czyli trzecia co do większości firma kontenerowa na świecie. Jednocześnie to z Pireusu trafiały do 14 unijnych krajów (w tym Polski) towary o zaniżanej wartości celnej. Odpowiedzialne za to były azjatyckie gangi, które odprawiały tam ogromne ilości kontenerów towarów (m.in. elektrycznych rowerów i hulajnóg). Wartość przesyłek była zaniżana tak, aby płacić jak najniższe cło, albo korzystać z nadal obowiązującego zwolnienia dla produktów o wartości do 150 euro. W przypadku rowerów elektrycznych deklarowano często, że jest to inny towar, aby unikać wysokich ceł antydumpingowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.