Autopromocja

Fiskus może się upomnieć o podatek od walentynkowych prezentów

Biżuteria fot. sxc.hu
W szale walentynkowych zakupów niewielu z nas myśli o tym, że takie prezenty mogą powodować jakieś kłopoty z fiskusem. ST
13 lutego 2010

Walentynkowy prezent to darowizna. Z podatku od darowizn pod pewnymi warunkami, poza najbliższą rodziną, zwolnieni są tylko żona i mąż.

Walentynki to zwyczajowo świetna okazja do tego, by w miarę naszych możliwości finansowych obdarować w mniejszym lub większym stopniu ukochaną osobę. W szale walentynkowych zakupów niewielu z nas myśli o tym, że takie prezenty mogą powodować jakieś kłopoty z fiskusem. A tymczasem mogą, gdy obdarowanymi są narzeczeni, przyjaciele, kochankowie, konkubenci i kto tam nam jeszcze przychodzi do głowy, płci obojga.

Nasz prawodawca, a za przekazanymi przez niego w przepisach wytycznymi również i fiskus nie przepada bowiem za pozamałżeńską miłością. Z punktu widzenia fiskusa, walentynkowy prezent to darowizna. A z podatku od darowizn, a i to pod pewnymi warunkami, poza najbliższą rodziną, zwolnieni są tylko żona i mąż. Jeśli zatem w walentynki obdarujemy naszego chłopaka, dziewczynę, kochanka czy kochankę, a nawet konkubinę (czyli osobę, z którą pozostajemy w stałym związku niezalegalizowanym), to osoba taka powinna teoretycznie zapłacić podatek. Na szczęście jednak nie zawsze i nie tak od razu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.