Autopromocja

VAT: Po latach można zmienić plany bez konsekwencji

VAT
Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który od 1991 r. produkował meble. Po 14 latach działalności postanowił zainwestować zgromadzony kapitał i kupił ponad 2,7 ha ziemi do swojego prywatnego majątku.ShutterStock
23 lutego 2017

Uzyskanie pozwolenia na budowę zakładu produkcyjnego na prywatnych działkach nie oznacza jeszcze, że sprzedaż tych gruntów wiele lat później jest transakcją opodatkowaną VAT – orzekł NSA.

Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy, który od 1991 r. produkował meble. Po 14 latach działalności postanowił zainwestować zgromadzony kapitał i kupił ponad 2,7 ha ziemi do swojego prywatnego majątku.

Teren był niezabudowany, ale zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania miał charakter budowlany. Rok po zakupie przedsiębiorca uzyskał pozwolenie na budowę zakładu produkcyjnego. Nie rozpoczął jednak inwestycji, a po trzech latach pozwolenie wygasło. Przez następne lata w ogóle nie wykorzystywał nieruchomości. Ziemia leżała odłogiem.

Gdy podjął plany, by przekształcić swoją firmę w spółkę z o.o., chciał sprzedać jej niezagospodarowaną nieruchomość. Sądził, że nie będzie musiał płacić z tego tytułu VAT. Podkreślał, że nie prowadzi działalności deweloperskiej, i nie wykorzystywał kupionych przed laty terenów na potrzeby swojej firmy. Dysponował po prostu swoim prywatnym majątkiem.

Dyrektor izby skarbowej uznał jednak, że skoro mężczyzna wystąpił o pozwolenie na budowę i je uzyskał, to miał zamiar wykorzystywać nieruchomość do celów gospodarczych. To zaś wystarcza, by opodatkować jej sprzedaż.

Na potwierdzenie organ przywołał orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE (m.in. C-268/83, C-110/94, C-97/90 i C-400/98). Wyjaśnił, że w świetle tych wyroków podatnikiem jest osoba, która zadeklarowała prowadzenie działalności gospodarczej i poczyniła na ten cel pewne nakłady, nawet jeżeli nie rozpoczęła jeszcze działalności lub w ogóle nigdy tego nie uczyni.

Organ stwierdził zatem, że podatnik, sprzedając działkę na rzecz spółki z o.o. (powstałej z przekształcenia jego dotychczasowej firmy), zrealizuje cel wykorzystania nieruchomości do działalności gospodarczej.

Sądy były innego zdania. WSA w Krakowie wskazał, że chociaż podatnik pierwotnie kupił nieruchomość z myślą o wykorzystaniu jej na potrzeby swojej firmy, to później z tego zrezygnował. Przez wiele lat nieruchomość nie była wykorzystywana w jakikolwiek sposób. W momencie sprzedaży podatnik nie działał też jak handlowiec, ale tylko wykonywał swoje prawo własności.

Do takich samych wniosków doszedł Naczelny Sąd Administracyjny. – Sam fakt uzyskania zezwolenia na budowę, które w późniejszym czasie wygasło, nie świadczy jeszcze o gospodarczym charakterze dokonywanych czynności – wyjaśnił sędzia Roman Wiatrowski.

Podkreślił, że nie można uznać, iż jedno zdarzenie (uzyskanie pozwolenia) przesądza o charakterze czynności, która ma miejsce wiele lat później.

– Stanowisko organu jest w tej sytuacji zbyt daleko idące, bo zasadza się na stwierdzeniu, iż skoro niezabudowana nieruchomość leży odłogiem i nie jest wykorzystywana w celach prywatnych, to automatycznie musi być związana z prowadzeniem działalności gospodarczej – podsumował sędzia Wiatrowski. 

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 7 lutego 2017 r., sygn. akt I FSK 1022/15.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.