Autopromocja

Podatnik musi wiedzieć, ile mu wolno oszczędzić

złotówki, pieniądze,
Ministerstwo Finansów odpiera zarzut o nieprecyzyjność zaproponowanych przepisów. ShutterStock
21 sierpnia 2014

Ministerstwo Gospodarki chce, aby fiskus mógł zastosować klauzulę przeciw unikaniu opodatkowania tylko wtedy, gdy korzyść przekracza jedną czwartą należnej daniny.

Zakończyły się konsultacje społeczne w sprawie projektu nowelizacji ordynacji podatkowej. Przewiduje on m.in. wprowadzenie klauzuli przeciw unikaniu opodatkowania.

Za jej pomocą fiskus chce przeciwdziałać agresywnej optymalizacji i sztucznym konstrukcjom prawnym, dającym znaczne korzyści podatkowe.

W projekcie (art. 25e ordynacji) Ministerstwo Finansów zaproponowało, by znaczną korzyścią podatkową było: obniżenie podatku, jego uniknięcie, odsunięcie w czasie, podwyższenie kwoty nadpłaty, zwrotu podatku lub straty, „które poprzez swój rozmiar finansowy w istotnej mierze poprawią sytuację finansową podatnika w porównaniu do sytuacji, gdyby zastosowano typową konstrukcję prawną”.

– Taka definicja ma charakter nieostry, o dużym stopniu uznaniowości – napisało Ministerstwo Gospodarki w uwagach do projektu nowelizacji. Jego zdaniem naruszałaby ona konstytucyjną zasadę ochrony zaufania obywatela do państwa. Dlatego resort gospodarki proponuje inną definicję – znaczną korzyścią podatkową miałaby być kwota zaniżenia zobowiązania podatkowego, zawyżenia kwoty nadpłaty lub zwrotu podatku przekraczająca 25 proc. kwoty należnego zobowiązania podatkowego.

Dla każdego co innego

– Zaproponowana przez MF klauzula będzie trudna do interpretowania – uważa Michał Roszkowski, radca prawny i partner w Accreo. Jego wątpliwości dotyczą m.in. tego, co kryje się za sformułowaniem „poprawy w istotnej mierze sytuacji finansowej podatnika”. Dla każdego podatnika może to oznaczać co innego.

– Inaczej będzie wyglądała poprawa sytuacji finansowej w dużej korporacji, a inaczej u podatnika prowadzącego jednoosobową działalność – przyznaje Michał Roszkowski.

Zdaniem Józefa Banacha, radcy prawnego w InCorpore Banach Szczepanik Partnerzy, definicja „znacznej korzyści podatkowej” jest również nielogiczna. Z projektu wynika bowiem, że resort wyjaśnia jedno nieostre pojęcie innym, równie nieprecyzyjnym.

– Jest to klasyczny przykład błędu logicznego, który polega na objaśnianiu nieznanego przez nieznane – stwierdza Józef Banach.

Michał Roszkowski przypomina, że był to jeden z zarzutów Trybunału Konstytucyjnego do poprzedniej klauzuli, uznanej za niezgodną z konstytucją. W wyroku z 11 maja 2004 r. (sygn. akt K4/03) wskazał on, że zwrotom niedookreślonym ustawodawca musi nadać treść, która nie będzie prowadziła do uznaniowości i prawotwórstwa.

– Mówiąc wprost, treść klauzuli ma być na tyle jasna, aby organy podatkowe nie miały pola do dowolnych i trudnych do przewidzenia rozstrzygnięć – wskazuje Michał Roszkowski.

– Wprowadzenie przepisu dotyczącego znacznej korzyści podatkowej w proponowanej wersji grozi tym, że w zasadzie każda próba zoptymalizowania swoich podatków przez podatnika, która poprawia jego sytuację finansową, będzie mogła zostać uznana za unikanie opodatkowania – stwierdza Józef Banach.

Skutki w praktyce

Zdaniem ekspertów propozycja Ministerstwa Gospodarki też wymaga dopracowania.

– Z jednej strony to dobry kierunek zmian, bo trzeba w jakiś sposób doprecyzować zwrot „znaczna korzyść podatkowa”. Z drugiej strony jednak trzeba się zastanowić, jak ten przepis miałby być stosowany w praktyce – zauważa Michał Roszkowski.

Jako przykład podaje przesunięcie w czasie płatności podatku. Jak w takiej sytuacji ustalić, czy wartość takiego benefisu przekracza 25 proc. kwoty należnego zobowiązania podatkowego? Nie wiadomo też – według eksperta – czy w wyliczeniach uwzględniać odsetki od zaległości podatkowej, która powstała w związku z przesunięciem momentu zapłaty.

– Jeśli zatem przyjąć w ordynacji wskaźnik „znacznej korzyści podatkowej”, to należy precyzyjnie ustalić, jak go stosować w konkretnych sytuacjach – uważa Michał Roszkowski.

W opinii Józefa Banacha należałoby także dodatkowo określić próg istotności, poniżej którego organy podatkowe nie miałyby możliwości stosowania klauzuli. Chodzi o to, by uniknąć wątpliwości, czy klauzula będzie stosowana wyłącznie do dużych podatników (jak twierdzi MF), czy również do małych (czego obawiają się eksperci).

– Takie rozwiązanie pozwoliłoby ukierunkować kontrole i zapobiegłoby wykorzystywaniu klauzuli do nękania małych podatników – uzasadnia ekspert z InCorpore.

Stanowisko resortu

Ministerstwo Finansów odpiera zarzut o nieprecyzyjność zaproponowanych przepisów. W piśmie przesłanym DGP resort wskazał, że w największym stopniu opierał się na zaleceniach Komisji Europejskiej i rozwiązaniach brytyjskich, które są najbardziej rozbudowane i szczegółowe.

– Większość krajów ma klauzule znacznie bardziej ogólne. W klauzuli generalnej nie da się więc uniknąć pewnych sformułowań ogólnych – dodał Wydział Obsługi Medialnej MF. Zapewnił, że ministerstwo analizuje zgłoszone uwagi i będzie chciało maksymalnie sprecyzować treść przepisów.

Etap legislacyjny

Projekt po konsultacjach

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.