Autopromocja

Kantory wrobione w kasę fiskalną. Eksperci dziwią się nowemu obowiązkowi

kasa fiskalna
Eksperci nie wiedzą też, jaką kwotę kantory mają nabijać na kasie.ShutterStock
18 stycznia 2018

Od kwietnia br. punkty wymiany walut będą wydawać paragony. Nie rozumieją jednak, po co ta zmiana, skoro są zwolnione z VAT, a przychód można im sprawdzić na podstawie ewidencji dewizowych.

3224887-.jpg
Co kantory nabijają na kasę rejestrującą

Eksperci nie widzą uzasadnienia dla nakładania na kantory dodatkowego obowiązku. Nie wiedzą też, jaką kwotę kantory mają nabijać na kasie.

DGP zapytała o to Ministerstwo Finansów, ale resort wstrzymuje się z odpowiedzią.

Chodzi o rozporządzenie z 20 grudnia 2017 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (Dz.U. z 2017 r. poz. 2454). Każe ono używać kas podmiotom, które świadczą usługi wymiany walut, ale nie działają jako banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe (par. 4 pkt 1 ust. 2 lit. m). Słowem, banki i SKOK-i nadal nie będą ewidencjonować handlu walutami w kasach fiskalnych, ale pozostali podatnicy będą już musieli ich używać.

W uzasadnieniu Ministerstwo Finansów napisało, że kantory zostaną objęte nowym obowiązkiem „w związku ze zgłaszanymi postulatami”, a cała zmiana ma „na celu uszczelnienie systemu podatkowego, a tym samym ograniczenie nieprawidłowości w rozliczaniu podatku VAT”.

Po co ten wymóg

Nowemu obowiązkowi dziwią się eksperci. – Wymiana walut jest zwolniona z VAT, więc kasa fiskalna w kantorach nie przyczyni się na pewno do uszczelnienia tego podatku – twierdzi Małgorzata Piszczek, doradca podatkowy i członek Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan. Ewentualnie, przypuszczają eksperci, może chodzić tylko o kontrolę podatku dochodowego, a ten – jak wskazują – można sprawdzić w inny sposób.

– Zasady prowadzenia przez kantor ewidencji zakupu i sprzedaży walut są szczegółowo regulowane w prawie dewizowym – tłumaczy Małgorzata Piszczek.

Wyjaśnia, że na tej podstawie właściciel kantoru jest zobowiązany do prowadzenia na bieżąco, w sposób ciągły i trwały ewidencji wszystkich operacji zakupu i sprzedaży walut. – Kantor jest też zobowiązany do wydawania każdemu klientowi dowodu potwierdzającego zarówno sprzedaż, jak i zakup walut – przypomina ekspertka.

– Na podstawie takiej dokumentacji z powodzeniem można ustalić, czy przedsiębiorca prowadzący kantor prawidłowo rozlicza podatek dochodowy – uważa Przemysław Antas, radca prawny, doradca podatkowy w ANTAS Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych.

Podobnego zdania jest Ag- nieszka Bieńkowska, partner i doradca podatkowy w Gekko Taxens. Zwraca uwagę na to, że ewidencja prowadzona na podstawie prawa dewizowego zawiera znacznie więcej danych niż paragon. Fiskus sprawdzi więc dzięki niej więcej, niż zaglądając do raportu z kasy fiskalnej.

– Podobnie jest z dokumentem wydawanym klientowi. Wymagania stawiane takiemu dokumentowi są znacznie wyższe niż te dotyczące zawartości paragonu. Taki kwit jest m.in. stemplowany i imiennie podpisywany przez kasjera – podkreśla Agnieszka Bieńkowska.

Co zarejestrować

Jest też inny problem – praktyczny. Nie wiadomo, jaką kwotę kantory miałyby nabijać na kasę.

Mogłyby np. ewidencjonować jedynie transakcje sprzedaży walut. – Taka ewidencja byłaby jednak niepełna, bo kantor świadczy usługę zarówno wtedy, gdy sprzedaje walutę, jak i wtedy, gdy ją od klienta kupuje – mówi Małgorzata Piszczek.

Kolejne z możliwych rozwiązań zakłada, że kantory ewidencjonowałyby przy użyciu kas zarówno sprzedaż, jak i zakup walut w złotówkach. – Problem polega na tym, że pieniądze nie są ani towarem, ani usługą, więc wartość waluty podlegającej wymianie nie będzie „ceną usługi” świadczonej przez kantor – zwraca uwagę Agnieszka Bieńkowska. Wyjaśnia, że ceną tą będzie prowizja kantoru, czyli różnica pomiędzy kursem zakupu waluty przez kantor a kursem sprzedaży.

W ten sposób dochodzimy do kolejnej możliwości, zgodnie z którą kantor nabijałby na kasę dodatni wynik finansowy na transakcji (mimo że jest on zwolniony z VAT). To jednak, zdaniem Agnieszki Bieńkowskiej, spowoduje, że paragon nie będzie spójny z dowodem kupna/sprzedaży wydawanym klientowi na podstawie prawa dewizowego.

– Na kwicie będzie wartość waluty i kurs, a na paragonie marża – podkreśla ekspertka. I dodaje, że skutkowałoby to także koniecznością ustalania prowizji na każdej transakcji.

– Dzisiaj kantory obliczają obrót zwolniony w miesięcznych okresach rozliczeniowych. Identyfikowanie go w odniesieniu do pojedynczej transakcji będzie wymagało na pewno dodatkowego wysiłku i pewnie zmian w systemie transakcyjnym, który mają kantory – wskazuje Roman Namysłowski, partner i doradca podatkowy w Crido Taxand.

Dodatkowe koszty

Małgorzata Piszczek zwraca uwagę, że wprowadzenie obowiązku posiadania kas oznacza dla kantorów dodatkowe koszty. – Jeśli przedsiębiorcy będą chcieli uniknąć podwójnego ewidencjonowania transakcji (na podstawie prawa dewizowego i przepisów VAT), to będą musieli się zaopatrzyć w znacznie droższe drukarki fiskalne – zwraca uwagę ekspertka. Dodatkowo ci, dla których wymiana walut nie jest jedynym rodzajem działalności i mają już kasy fiskalne, nie skorzystają z ulgi na zakup kasy do kantoru.

Pomysł ten krytykuje również Przemysław Antas. – Musimy pamiętać o tym, że obowiązki nakładane na obywateli muszą być proporcjonalne do celu, jakiemu służą. Ta zasada wynika z prawa europejskiego oraz konstytucyjnego. W omawianym przypadku jest bardzo wątpliwe, czy zasada ta jest respektowana – uważa ekspert. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.