Wspólna historia Polaków, Żydów i Izraelczyków. Inni, ale jakby nasi [WYWIAD]

polska izrael
polska izraelShutterstock
12 kwietnia 2024
aktualizacja 12 kwietnia 2024

- Nie widzę uzasadnienia dla mówienia o głębokim antypolonizmie w Izraelu. Tak samo jak dla mówienia o wszechobecnym antysemityzmie Polaków - mówi Joanna Dyduch profesor w Instytucie Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ, kierownik Zakładu Izraela. 

Zdziwiło panią, że mamy kolejny kryzys w relacjach z Izraelem? Rok temu kłóciliśmy się o wycieczki izraelskich uczniów do Polski, wcześniej o IPN - pyta Karolina Wójcicka, dziennikarka DGP.

Joanna Dyduch: Nasze relacje nierzadko bywały w kryzysie. Tyle że w przeszłości mieliśmy do czynienia z innymi uwarunkowaniami geopolitycznymi. Polska była pod bardzo dużym wpływem Związku Radzieckiego, który miał swoje strategiczne interesy nie tylko wobec Bliskiego Wschodu, lecz także Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj jest inaczej. Polska prowadzi własną politykę. Z tym że polityka zagraniczna nigdy nie jest w pełni niezależna. Ona zawsze jest ulokowana w systemie zobowiązań sojuszniczych. Drugi czynnik, który sprawiał, że relacje polsko-izraelskie były albo bardzo dobre, albo złe, ale nigdy „normalne” – jak powiedział mi kiedyś Szewach Weiss – to historia polsko-żydowska. Ma ona zarówno karty piękne, chwalebne, z których możemy być wspólnie dumni, lecz także bolesne i dzielące. A kiedy na mapie relacji społecznych, politycznych i kulturalnych pojawił się w 1948 r. Izrael – zadeklarowany jako państwo żydowskie – relacje polsko-żydowskie stały się również częścią pejzażu relacji z Izraelem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.