Jesteśmy w trakcie podpisywania umowy na zakup nowych maszyn z naszym partnerem biznesowym. Zależy nam na tym, by jak najszybciej zakończyć transakcję. Z tego powodu chcieliśmy podpisać standardową umowę. Nasi doradcy przekonują nas jednak, aby jej zapisy jak najbardziej zindywidualizować i, co więcej, powołać się w nich na zdarzenia pozostające poza kontrolą stron, na co jednak niechętnie patrzy nasz kontrahent. Czy warto przedłużać negocjacje umowy w celu jej doprecyzowania, ryzykując odejście drugiej strony od stołu lub wzrost cen? Autor odpowiedzi jest aplikantem adwokackim w Kopeć & Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.
Negocjując umowy, przedsiębiorcy zwykle skupiają się na biznesowych aspektach, takich jak wynagrodzenie, termin i warunki wykonania czy zakres obowiązków stron. Zawsze warto jednak wziąć pod uwagę, że nawet najkorzystniejsza transakcja może napotkać na przeszkody. Dlatego też rozsądne jest takie skonstruowanie umowy, by zabezpieczyć swój interes także na wypadek niekorzystnego obrotu spraw, szczególnie w dobie niespokojnej sytuacji geopolitycznej, problemów w światowym handlu czy wymagających warunków na rynkach finansowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.