Dariusz Standerski, sekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji: Zauważyłem znaczącą zmianę w dyskusji publicznej o DSA przed i po ogłoszeniu wyborów prezydenckich. Posłowie PiS zapytali, czy planujemy powołać urząd cenzury na Mysiej. Chcą zapunktować przed swoimi wyborcami w kampanii wyborczej. Wcześniej nie zadawali takich pytań.
Co się zmieni w projekcie ustawy, która wdraża unijny akt o usługach cyfrowych (DSA), po wysłuchaniu obywatelskim?
Chcemy wyjść naprzeciw oczekiwaniom włączenia użytkowników w procedurę blokowania dostępu do nielegalnych treści, jednocześnie zabezpieczając się na wypadek, gdy autorami treści są boty. Rozwiązaniem kompromisowym jest powiadamianie użytkowników o toczącym się postępowaniu w sprawie opublikowanych przez nich treści za pośrednictwem platform internetowych. Brak odpowiedzi na powiadomienie będzie oznaczał, że użytkownik nie chce uczestniczyć w postępowaniu lub że po drugiej stronie nie ma człowieka. Chcemy też wyłączyć rygor natychmiastowej wykonalności decyzji prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej - z wyjątkiem najbardziej rażących naruszeń.
To znaczy jakich?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.