Na terminowe i prawidłowe ukończenie robót objętych umową o podwykonawstwo mają wpływ nie tylko jej strony, lecz także inwestor. To on musi na czas udostępnić wykonawcy teren. Niedopełnienie tego obowiązku spowoduje spowolnienie lub wstrzymanie prac.
Skutkiem tego będzie konieczność wykonywania robót po upływie umownego terminu zakończenia prac. To z kolei przełoży się na wzrost kosztów realizacji inwestycji, w tym kosztów pośrednich związanych z działalnością przedsiębiorstwa podwykonawcy, które nie zostały skalkulowane w wynagrodzeniu umownym. To nie wszystko. Konieczność wykonywania prac w dodatkowym czasie pozbawi także podwykonawcę możliwości angażowania posiadanych zasobów (ludzkich, sprzętowych, finansowych, organizacyjnych) w inne zadania inwestycyjne, co będzie się wiązać z utratą korzyści obejmującą wartość zysków z inwestycji, w które podwykonawca mógłby się zaangażować.
Naturalnie podwykonawca może formułować swoje roszczenia odszkodowawcze względem wykonawcy, z którym jest związany stosunkiem obligacyjnym. Co jednak w sytuacji, gdy wykonawca okaże się niewypłacalny bądź zdoła zwolnić się z odpowiedzialności odszkodowawczej względem podwykonawcy z uwagi na brak winy w nieterminowym udostępnianiu frontów robót, a dalej w niedotrzymaniu pierwotnego terminu realizacji?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.