Autopromocja

4. ranking zdrowia Polski: Choć lokalne władze inwestują, to mieszkańcy i tak stoją w kolejkach

Jak miasta i powiaty dbają o zdrowie mieszkańców
Jak miasta i powiaty dbają o zdrowie mieszkańcówDziennik Gazeta Prawna
17 maja 2018

W tegorocznej edycji konkursu na najzdrowszy samorząd najlepiej wypadły Małopolska i Podlasie. W gronie powiatów zwyciężył tatrzański.


Po raz czwarty zapytaliśmy samorządy, jak sobie radzą z ochroną zdrowia w swoich regionach. Przyjrzeliśmy się, co robią w różnych dziedzinach dotyczących szeroko pojętej opieki medycznej. Pytaliśmy m.in. o liczbę szpitali, poradni specjalistycznych, ich kondycję finansową, a także podpisane kontrakty z NFZ oraz ile same wydają na promocję zdrowia. Dodaliśmy do tego zupełnie nowe pytania: m.in. o walkę ze smogiem i programy zachęcające mieszkańców do aktywności fizycznej.

Sprawdziliśmy też, jak to wszystko się przekłada na szybki dostęp do leczenia. I tak jak w poprzednich edycjach przyjrzeliśmy się stanowi zdrowia mieszkańców: ile żyją i na co najczęściej umierają.

W konkursie na najzdrowszy samorząd wygrały Małopolska i Podlasie. W gronie powiatów po raz trzeci zwyciężył tatrzański. Na drugim miejscu uplasował się bielski (woj. podlaskie), a trzecia lokata przypadła powiatom augustowskiemu i gorlickiemu. Wśród miast wygrał Białystok, a kolejne miejsca na podium zdobyły Kraków i – ex aequo – Elbląg i Lublin.

Miasta i powiaty łączy jedno: kolejki

Ranking pokazuje duże różnice między tym, ile inwestują w zdrowie swoich mieszkańców miasta, a ile powiaty. Ponad 80 proc. tych pierwszych prowadzi programy walki ze smogiem, podczas gdy w gronie powiatów to tylko 6,5 proc. To może wynikać z faktu, że w dużych miastach zanieczyszczenie jest o wiele większe.

Podobne dysproporcje widać także w przypadku programów zdrowotnych. Aż 63 proc. powiatów nie finansuje żadnego programu, w miastach zaś te proporcje są odwrócone: 85 proc. ma taką ofertę dla swoich mieszkańców. Kiedy zapytaliśmy, czy finansują jakieś formy aktywności fizycznej – ok. 40 proc. powiatów przyznało, że tego nie robi, a aż 90 proc. miast – tak.

Wszystkie samorządy łączy za to jedno: kolejki. Dla przykładu do zakładu opiekuńczo-leczniczego w ponad 80 proc. miast i powiatów czeka się ponad 40 dni. Do kardiologa ponad 60 proc. pacjentów czeka dłużej niż cztery miesiące i to niezależnie od miejsca zamieszkania. Na wszczepienie endoprotezy stawu biodrowego ponad połowa pacjentów czeka niemal dwa lata. Bez względu na to, czy są z dużej metropolii, czy małego miasteczka.

Inaczej jest jedynie przy usuwaniu zaćmy: tutaj zdecydowanie gorzej mają mieszkańcy powiatów. Tylko 6 proc. może liczyć na przeprowadzenie zabiegu w krótszym czasie niż 15 miesięcy. W miastach czeka się niemal połowę krócej.

Wygrani mówią: dbanie o zdrowie się opłaca

Jednym z powodów, dla których co roku wygrywają regiony wschodnie i Małopolska, jest jakość życia oceniana na podstawie jego długości oraz wskaźnika umieralności na nowotwory oraz choroby serca. Sami wygrani jednak zapewniają, że starają się inwestować i dbać o zdrowie mieszkańców. – Tu nie chodzi tylko o chęć samej pomocy. To się po prostu opłaca pod względem ekonomicznym – mówi starosta powiatu bielskiego Sławomir Snarski.

Filozofia wydaje się prosta: z jednej strony trzeba jak najszybciej diagnozować problemy zdrowotne, z drugiej – stawiać na to, żeby pacjent po leczeniu szybko wrócił do pełnej sprawności. – Rynek pracy oraz zdrowie mieszkańców to naczynia połączone. Mamy trzy fabryki, które potrzebują pracowników. Poza tym mamy bardzo niskie bezrobocie – ok. 3 proc. I nie chcemy, żeby rosło – deklaruje Snarski.

Żeby móc szybko diagnozować pacjentów, Bielsk Podlaski chce w każdej gminie wybudować przychodnię POZ. Udało się już w połowie. Powiat prowadzi też programy profilaktyczne – ostatnio przebadano 7 tys. mieszkańców na obecność chorób nowotworowych. Zmiany wykryto u 15 proc. osób. Wszyscy od razu zostali poddani leczeniu.

Największe wyzwania? Kadra i demografia

– Mamy też dobrze rozwiniętą ortopedię. Ale, jak wiadomo, sama operacja nie wystarczy. Potrzebna jest jeszcze dobra rehabilitacja, więc w nią też zainwestowaliśmy – mówi Snarski. Teraz przygotowuje się do otwarcia kardiologii inwazyjnej. Również w połączeniu z rehabilitacją.

Zdaniem bielskiego starosty samorząd ma dużo narzędzi mogących wpływać na polepszenie zdrowia mieszkańców. Poza prowadzeniem różnych programów zdrowotnych powiat stawia na inwestycje w szpital – od instalacji klimatyzacji (pacjenci szybciej dochodzą do zdrowia, gdy temperatura jest stała) przez unowocześnienie bloku operacyjnego czy intensywnej terapii aż po plany otwarcia nowych oddziałów. Szpital ma certyfikaty jakości przyznawane przez Centrum Monitorowania Jakości (MZ) – zajmuje pod tym względem pierwsze miejsce w województwie. – Również wynagrodzenia pracowników medycznych są uzależnione od jakości usług i skuteczności – mówi starosta.

Wyzwaniem, tak jak w całej Polsce, jest zapewnienie odpowiedniej kadry. I starzenie się społeczeństwa. – Musimy powiększyć zakład opiekuńczo-leczniczy. Potrzeby są coraz większe, czas oczekiwania stale się wydłuża – przyznaje Snarski. I dodaje, że poważnie zastanawiają się nad otwarciem oddziału geriatrycznego.

Augustów i Zakopane stawiają na szpitale

Podobną strategię jak Bielsk Podlaski przyjął powiat augustowski. Tamtejszy starosta Jarosław Szlaszyński mówi wprost: – Ochrona zdrowia jest bezwzględnym priorytetem. Udało się doprowadzić do tego, że nasz szpital w Augustowie od trzech lat uzyskuje wynik dodatni na działalności medycznej. Jak przekonuje, udaje się to dzięki wykorzystaniu funduszy własnych i zewnętrznych. – Pozwalają one remontować kolejne oddziały i wyposażać je w nowoczesny sprzęt. Z kolei dzięki temu poprawia się jakość leczenia mieszkańców i turystów odwiedzających ziemię augustowską – opowiada.

W 2018 r. udało się reaktywować szpitalny oddział ratunkowy. Kolejną inwestycją obecnie realizowaną, jest budowa lądowiska dla śmigłowców ratunkowych.

Starosta podkreśla, że dużą wagę przywiązują także do realizacji programów profilaktyki zdrowotnej. – Przykładowo w ramach projektu unijnego doposażyliśmy szpital w sprzęt do diagnostyki i leczenia. Realizujemy program, który zwiększa dostępność do bezpłatnych badań specjalistycznych dla kobiet – opowiada Jarosław Szlaszyński.

To samo mówią w powiecie tatrzańskim, gdzie również postawili na inwestycje w szpitalach. Jerzy Zacharko, wicestarosta tatrzański, zdradza, że planują budowę nowego bloku operacyjnego, modernizację oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w jednej z placówek oraz modernizację lądowiska śmigłowców i szpitalnego oddziału ratunkowego w Szpitalu Powiatowym im. Dr. T. Chałubińskiego w Zakopanem.

Jednocześnie wicestarosta przyznaje, że wyzwaniem jest czas oczekiwania, przede wszystkim do specjalistów. – Kwestia kolejek rozbija się o finanse, czyli ilość środków z NFZ. Coraz bardziej daje się też we znaki brak lekarzy o odpowiednich kwalifikacjach – mówi. Jego zdaniem działania samorządów w tej materii wydają się ograniczone, a większe pole do popisu mają dyrektorzy szpitali. Bo chodzi o odpowiednie zorganizowanie pracy w placówkach.

Edukacja skróci czas oczekiwania

Problemy z kolejkami mają również miasta. – Czas oczekiwania na świadczenia medyczne jest z roku na rok coraz bardziej niepokojący. Ale to problem, z którym boryka się cały kraj. Mimo potencjału kadrowego i sprzętowego, jaki ma nasze miasto, dysfunkcje związane z finansowaniem świadczeń są widoczne i coraz bardziej dotkliwe, np. w przypadku rehabilitacji – tłumaczy Michał Marszałek, dyrektor biura ds. ochrony zdrowia Urzędu Miasta Krakowa.

Samorządowcy podkreślają jednak, że ich wpływ na ten stan rzecz jest ograniczony. Szczególnie w przypadku miast, które często nie mają własnych placówek leczniczych. – Pacjenci domagają się konkretnych świadczeń, zmniejszenia kolejek, a my nie mamy na to wpływu. Bo kwestia organizacji i realizacji tych świadczeń jest poza naszymi możliwościami – mówi Barbara Danieluk, wicedyrektor wydziału zdrowia i spraw społecznych Urzędu Miasta Lublina, który także uplasował się w czołówce rankingu.

Miasta inwestują w programy zdrowotne

Według Fundacji Misja Medyczna programy polityki zdrowotnej prowadzone przez samorządy mają bardzo wysoki wskaźnik efektywności. – Prawie połowa z nich dotyczy profilaktyki chorób zakaźnych. To było 49 proc. w 2015 r. Następne w kolejności są programy przeciwdziałania wadom postaw, niepełnosprawności ruchowej oraz wsparcia rodzin związane ze zdrowym odżywianiem oraz przeciwdziałaniem nadwadze i otyłości – wylicza Krzysztof Suszek, przewodniczący rady fundacji.

Przedstawiciele samorządów przekonują, że edukacja przynosi najlepsze efekty. Jest też – choć w dość dalekiej perspektywie – jakimś sposobem na skrócenie czasu oczekiwania do specjalistów. – Zachęcamy do badań, żeby nie generować potem kolejek. Kładziemy nacisk na profilaktykę dzieci i młodzieży, bo to jest najbardziej efektywne. Trzeba pokolenia, by zmienić nawyki dotyczące stylu życia. Ale to procentuje. Dlatego edukujemy od żłobków przez przedszkola aż po szkoły – argumentuje Barbara Danieluk.

Coraz więcej miast wychodzi z założenia, że lepiej edukować niż leczyć

Najzdrowsze powiaty

Suma

87

151

55

293

68

133

77

278

65

111

87

263

78

133

52

263

77

133

49

259

66

137

55

258

69

144

39

252

87

115

45

247

47

140

58

245

66

137

42

245

75

144

23

242

56

133

52

241

58

133

50

241

53

144

40

237

80

111

45

236

85

115

34

234

67

115

51

233

41

130

60

231

46

144

40

230

47

122

60

229

73

126

29

228

35

162

30

227

53

133

37

223

45

115

59

219

42

115

62

219

62

122

34

218

39

126

53

218

34

126

58

218

46

144

24

214

52

140

21

213

60

111

39

210

50

119

37

206

50

108

44

202

46

119

37

202

87

65

49

201

40

133

28

201

29

133

39

201

50

130

19

199

57

115

26

198

40

122

35

197

63

119

12

194

54

108

27

189

51

83

48

182

22

144

2

168

36

122

5

163

14

133

16

163

Najzdrowsze miasta

Suma

99

133

80

312

108

126

67

301

93

122

81

296

89

144

63

296

114

133

44

291

96

133

62

291

94

126

68

288

88

144

49

281

76

144

60

280

107

111

62

280

91

111

70

272

70

126

72

268

76

111

80

267

81

144

38

263

112

79

70

261

91

115

43

249

57

129

63

249

74

108

60

242

86

97

52

235

91

108

32

231

93

83

52

228

87

133

5

225

61

108

55

224

73

111

40

224

56

115

24

195

63

65

60

188

18

115

5

138

Jak powstawał ranking zdrowia w Polsce

Braliśmy pod uwagę trzy kategorie.

● Zaplecze medyczne, czyli potencjał zdrowotny. Aby go zbadać, zapytaliśmy powiaty i miasta na prawach powiatu m.in. o to, ile mają szpitali, przychodni, poradni, a także ile lekarzy i pielęgniarek przypada na tysiąc mieszkańców. Braliśmy także pod uwagę wyposażenie placówek medycznych. Zbieraliśmy informacje o liczbie tomografów, RTG, aparatów USG i do przeprowadzania mammografii. Badaliśmy liczbę zespołów ratowniczych. Interesowało nas także, jak samorząd dba o zdrowie swoich mieszkańców – czyli ile prowadzi programów profilaktycznych. Zapytaliśmy też po raz pierwszy, czy szpitale z danego regionu przyłączyły się do pakietu onkologicznego. I jaki mają wynik finansowy. W tym roku dodaliśmy w tej kategorii dwa pytania: czy samorząd dofinansowuje walkę ze smogiem oraz formy aktywności fizycznej mieszkańców. W tej kategorii można było zyskać 130 pkt.

● Ocena zdrowia mieszkańców danego powiatu – to najważniejsza kategoria. Analizowaliśmy, jakie są demografia, umieralność noworodków na tysiąc mieszkańców, a także przyczyny śmierci. Istotne były dane dotyczące odsetka zgonów na choroby układu krążenia, raka czy choroby układu oddechowego. W tej kategorii zdobyć można było 162 pkt.

● Dostępność badań – to była trzecia istotna dla pacjentów kategoria. Ważny dla przeprowadzanych przez nas analiz był czas oczekiwania z jednej strony na podstawowe badania, takie jak: tomografia, USG brzucha czy EKG. Pracownicy powiatów podawali w przesłanej nam ankiecie, jak długo ich mieszkańcy czekają na wizytę u pediatry, a także u kardiologa, neurologa czy stomatologa oraz onkologa. Równie istotna była dostępność do operacji oraz zabiegów, m.in.: usunięcia zaćmy, wszczepienia endoprotezy, bajpasów czy usunięcia trzeciego migdałka. Ostatnią pozycją była opieka nad osobami starszymi, dlatego zapytaliśmy o czas oczekiwania na przyjęcie do zakładu opiekuńczo-leczniczego. W tej kategorii można było zdobyć 30 proc. wszystkich punktów.

Łącznie miasta i powiaty mogły otrzymać 414 pkt.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.