Autopromocja

Chlorochina lekiem na COVID-19? Naukowe zamieszanie wciąż trwa

leki 1
leki 1ShutterStock
8 czerwca 2020

W czwartek wycofano z „The Lancet” krytyczny artykuł o środku, który Donald Trump zachwalał jako antidotum na COVID-19.

Lek nazywa się chlorochina i w masowej wyobraźni zagościł po tym, jak lokator Białego Domu uznał go za panaceum na koronawirusa. Przedwcześnie, bo konsensus naukowy w tej sprawie dopiero się wykuwa i towarzyszą zawirowania, jakich świat naukowy jeszcze nie widział. Specyfik został u nas dopuszczony do użycia w przypadku zakażeń wirusem SARS-CoV-2 już 13 marca br., zanim podobne decyzje zapadły w USA i Europie.

Pisarz SF i eromodelka

Wszystko zaczęło się od publikacji 22 maja na łamach prestiżowego czasopisma medycznego „The Lancet” artykułu oceniającego skuteczność chlorochiny na dużej grupie pacjentów. Było to coś, na co czekali naukowcy i lekarze na całym świecie. Specyfik trafił bowiem do arsenału walki z COVID-19, ponieważ wykazywał działanie przeciw koronawirusowi w laboratorium. Nie było jednak pewności, że będzie tak samo skuteczny u ludzi zakażonych SARS-CoV-2.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.