Producenci generycznych farmaceutyków chcą prawnego usankcjonowania listów ochronnych, które mogłyby ich uchronić przed blokowaniem rynku przez innowacyjnych konkurentów. A pacjentom dać dostęp do tańszych zamienników
Do czasu wejścia w życie ubiegłorocznej nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego sprawy o zabezpieczenie dotyczące praw własności intelektualnej toczyły się bez udziału pozwanego. Ten zaś o tym, że sąd wydał przeciwko niemu zabezpieczenie, dowiadywał się dopiero post factum i nie miał już wtedy możliwości przedstawienia jakichkolwiek argumentów na swoją korzyść. Skutki tak ukształtowanej procedury sądowej odczuwali m.in. generyczni producenci leków, którzy zaraz po wygaśnięciu okresu wyłączności rynkowej przysługującej producentowi innowacyjnemu zaczynali sprzedawać tańszy odpowiednik chronionego uprzednio leku.
Niechętne temu procederowi innowacyjne firmy farmaceutyczne, powołując się na naruszanie swoich praw, systematycznie wnioskowały do sądów o zabezpieczenie (w praktyce nakaz wstrzymania sprzedaży medykamentów przez firmę generyczną) i tym samym de facto przedłużały swój monopol przy braku sprzeciwu ze strony pozbawionych głosu konkurentów. Nawet jeśli ostatecznie zabezpieczenie nie utrzymywało się w II instancji, to producent generyczny do czasu rozstrzygnięcia sporu musiał na kilka miesięcy wstrzymać sprzedaż tańszego leku. Tracili na tym pacjenci i współfinansujący zakup leków Narodowy Fundusz Zdrowia (patrz: infografika).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.